Geek Girl, Wyróżnione

Ziołowa zupa Guślarza z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

2 March 2016
 

W poprzednich wpisach nawiązujących do Wiedźmina pokazywałam Wam przepisy na wołowinę Keiry Metz, oraz omlet Yennefer. Tym razem chcąc nawiązać przepisem do postaci z tej gry, postanowiłam przygotować zupę Guślarza. W grze Guślarz wspomina o miksturze, którą przygotowuje, gdy chce się skontaktować ze zmarłymi. Wymienia jej składniki, którymi są: krew, zioła, kurze pazury, mleko kozy. Stwierdziłam, że daruję sobie taką kombinację i przygotuję coś bardziej przyjemnego w odbiorze, lecz nadal w tym specyficznym “guślarskim” klimacie.

12524064_835496539907067_2615147025837220697_n

Postać Guślarza możecie kojarzyć z “Dziadów” A. Mickiewicza, a przynajmniej Ci z Was, co w jakimś stopniu mają już za sobą edukację, no i uważali na lekcjach. Podobnie jak w owej lekturze, tak i w grze postać Guślarza ma dwa główne zadania – odpędzać duchy i przywoływać zmarłych. Stąd też w “Wiedźminie” poznajemy Guślarza w momencie, gdy potrzebna jest nam ta konkretna umiejętność – moc porozumienia się ze zmarłą osobą, lecz w trakcie gry, możemy również być świadkami, jak i również pomocnikami przy obrządku, który nazywany jest Dziadami. Nie jest to wymysł autorów gry, bo jak już wspomniałam, o Dziadach na pewno słyszeliście w szkole. Jest to całkiem prawdziwy obrzęd, a wywodzi się z tradycji słowiańskich. W obecnej polskiej tradycji Dziady można porównać do Święta zmarłych, podczas którego odwiedzamy i wspominamy naszych bliskich, którzy odeszli. W USA, to oczywiście Halloween, ale pewnie wiecie jaki Mickiewicz miałby stosunek do tego święta 😉

dziady

Czyli jak już doszliśmy, Guślarz jest po prostu kimś w rodzaju czarownika, szamana. Zna się na ziółkach, czarach, przywoływaniu zmarłych. Musi też w minimalnym stopniu znać się na gotowaniu, a przynajmniej na przygotowywaniu mikstur. Stąd też wymyśliłam sobie taką zupę Guślarza, a podstawą do niej są zioła, bulion, zielone warzywa i oczywiście kozi ser prosto od Księżniczki 😉

IMG_3093

Składniki:

  • 1 pęczek cebuli dymki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 por
  • 1 garść liści szpinaku
  • 2 pęczki rzodkiewki (koniecznie z listkami)
  • 2 duże ziemniaki
  • 300 ml bulionu
  • świeże zioła: mięta, oregano, trybula, lubczyk (ilość – na oko, po kilka gałązek)
  • sól, pieprz
  • 200 g koziego sera (użyłam takiego miękkiego, jak do smarowania)
  • masło klarowane

Przygotowanie:

  1. Na rozgrzaną patelnię wrzuć 2 łyżki masła. Cebulę dymkę (bez szczypiorku) pokrój w drobną kostkę, pora posiekaj dowolnie i usmaż to wszystko na rozgrzanym maśle. Pod koniec smażenia dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę. Podsmażaj jeszcze około 1 min.
  2. Ziemniaki obierz i pokrój w mniejsze kawałki, wrzuć je do garnka, dodaj usmażoną cebulkę, por i zalej to wszystko bulionem.
  3. Liście rzodkiewki oddziel od samych rzodkiewek, umyj je dokładnie i obetnij końcówki, tak aby pozostały same listki.
  4. Gdy bulion zacznie się gotować, a ziemniaki będą już lekko miękkie, to dodaj do bulionu wszystkie zioła, szczypiorek z dymki, przygotowane liście rzodkiewki, liście szpinaku i dopraw to wszystko solą oraz pieprzem.
  5. Gotuj do momentu, aż ziemniaki będą bardzo miękkie. Po tym czasie zmiksuj blenderem, a gotowy krem przelej do miseczki.
  6. Na wierzch nałóż trochę koziego sera. Możesz również całość posypać dodatkową dawką świeżych ziół.

  IMG_3052

Osobliwości

Gdyby bohaterowie seriali mieli Instagram #1

17 February 2016
 

Czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałyby instagramowe konta Waszych ulubionych bohaterów seriali? Ja się zastanawiałam i postanowiłam zrobić małą wizualizację, a wyszło mi z tego to co widzicie poniżej.Mam nadzieję, że efekt Wam się spodoba 😉

Agent Dale Cooper z serialu “Miasteczko Twin Peaks”

a1

Dexter Morgan z serialu “Dexter”

d1

Elliot Alderson z serialu “Mr. Robot”

e1

Fox Mulder z serialu “Z Archiwum X”

f1

Dana Scully z serialu “Z Archiwum X”

s1

Frank Underwood z serialu “House of Cards”

Fr1

Freddy z serialu “House of Cards”

fre1

 

 

 

Geek Girl, Gotowanie dla geeków, Wyróżnione

Omlet z pieczarkami i cebulą z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

16 February 2016
 

W ostatnim wpisie dotyczącym “Wiedźmina” przygotowałam przepis na wołowinę z cynamonem i goździkami. Jak wiecie, danie to było ściśle związane z postacią pewnej wiedźmy – Keiry Metz, która jest jedną z postaci w grze “Wiedźmin 3: Dziki Gon”.

Dzisiejszy wpis chcę poświęcić najciekawszej (moim zdaniem) żeńskiej postaci z gry i jednocześnie ukochanej Geralta – Yennefer z Vengerbergu. Osoby, które już znają fabułę gry wiedzą, że w “Wiedźminie” nigdy nic nie jest z góry określone, również miłość Geralta do Yennefer nie jest sprawą oczywistą, gdyż u boku wiedźmina pojawia się jeszcze jedna istotna czarodziejka, a konkretnie Triss Merigold. I tak naprawdę to, u boku której Geralt zakończy grę, to zależy tylko od nas. W każdym razie – ja wybieram Yennefer i jej jednorożca 😉

205958.1445367598

źródło zdjęcia: gexe.pl

Yennefer ma długie kruczoczarne, kręcone włosy, nienaganną sylwetkę i tajemniczy charakter. Jak dla mnie – ideał, ale to może dlatego, że mam słabość do kobiet z włosami Yennefer. Warto wspomnieć, że ta piękność, nie zawsze wyglądała tak jak obecnie. Dawniej Yennefer była mniej urodziwa oraz miała garba, co niestety doprowadziło ją do próby samobójczej. Przed tym drastycznym krokiem uratowała ją inna czarownica. Od tamtej pory Yennefer poprawia swój wygląd magią. Nic więc dziwnego, że wygląda tak pięknie jak na swoje 94 lata 😉

Dla ścisłości dopowiem tylko, jak  przedstawia ją książka:

Yennefer była bardzo piękna. W porównaniu z delikatną, bladą i raczej pospolitą urodą kapłanek i adeptek, które Ciri oglądała co dnia, czarodziejka jaśniała urodą świadomą, wręcz demonstracyjną, zaakcentowaną, podkreśloną w każdym szczególe. Jej kruczoczarne loki, kaskadą opadające na ramiona, lśniły, odbijały światło jak pawie pióra, wijąc się i falując przy każdym poruszeniu.(…)Nagle przemożnie zapragnęła mieć to , co miała Yennefer – piękną, odsłoniętą głęboko szyję, a na niej śliczną czarną aksamitkę i śliczną skrzącą się gwiazdę. Wyrównane, podkreślone węgielkiem brwi i długie rzęsy. Dumne usta. I te dwie okrągłości, unoszące się przy każdym oddechu, opięte czarną tkaniną i białą koronką…”

Przechodząc już do punktu głównego, czyli jedzenia. Potrawa, którą dziś prezentuję to omlet z pieczarkami, cebulą i pieprzem. Choć bez problemu znajdziecie w necie fragment gry, w którym możecie ów omlet zobaczyć, ale niestety nie ma możliwości, aby doświadczyć go bezpośrednio w grze, gdyż został on z gry usunięty. Niestety bez żadnego konkretnego powodu. Być może twórcy gry uznali, że jest on zbyt długi, a może po prostu nie pasował do konkretnego momentu fabuły, w którym się znajdował. Bardzo żałuję, że nie udało mi się fizycznie przygotować tego omletu w grze, bo takie kulinarne smaczki są tym co lubię najbardziej.

Fragment gry, w którym można zobaczyć jak Geralt przygotowuje omlet:

1

źródło screena: https://www.youtube.com/channel/UCMhDL-BLChwxDqvWCpoGVrQ

Bez tytułu

źródło screena: https://www.youtube.com/channel/UCMhDL-BLChwxDqvWCpoGVrQ

IMG_3324

Składniki:

  • 2 duże jajka
  • 5 pieczarek
  • 1/2 cebuli
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
  • sól, pieprz
  • masło

Przygotowanie:

  1. Cebulę obierz i pokrój w piórka. Pieczarki umyj dokładnie i pokrój w plasterki.
  2. Na nagrzaną patelnię połóż łyżeczkę masła. Gdy się rozpuści to podsmaż na nim cebulę, a gdy będzie już zeszklona (lub brązowa, jeśli taką lubisz), to zdejmij ją z patelni.
  3. Połóż kolejną łyżeczkę masła i ułóż pieczarki. Najlepiej zrobić to tak, aby nie było ich zbyt wiele na raz, wtedy nie puszczą dużo wody i dobrze się podsmażą, a nie uduszą. Ogień powinien być średni.
  4. Gdy już podsmażysz wszystkie pieczarki, to dodaj je do cebuli. Posyp świeżo zmielonym pieprzem i delikatnie wymieszaj.
  5. Jajka wbij do miski, dodaj mleko, mąkę oraz trochę soli do smaku. Roztrzep dokładnie trzepaczką tak żeby wszystkie składniki się połączyły.
  6. Ponownie rozpuść łyżeczkę masła na patelni i gdy będzie dobrze nagrzana, a masło roztopione to wylej jajeczną masę. Przemieszaj kilka razy łyżką lub widelcem, wstrząśnij patelnią z dwa razy i czekaj. W ciągu około trzech minut omlet powinien się ładnie ściąć. Zdążysz akurat rozłożyć karty do gwinta.
  7. Gdy omlet będzie już w miarę ścięty, połóż na niego pieczarki z cebulą, złóż go w pół i zdejmij z patelni na talerz.
6

źródło screena: https://www.youtube.com/channel/UCMhDL-BLChwxDqvWCpoGVrQ

Kuchnia, Osobliwości

Ciastka anty- Walentynkowe

14 February 2016
 

Love is in the air! W tym roku postanowiłam przygotować coś niezwykle praktycznego, czyli conversation cookies.  Są to ciasteczka, które możesz podarować ukochanej (lub mniej ukochanej) osobie, z nadzieją, że zrozumie co do niego/niej czujesz.

Te ciasteczka, to coś w rodzaju “flirtu towarzyskiego”, czyli takiej karcianej gry, ale w jadalnym wydaniu. W tym roku przygotowałam wersję anty-walentynkową, bo czemu by nie?

1

Składniki na ciastka:

  • 2 i 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • 200 g (jedna kostka) masła

Przygotowanie:

  1. Ze wszystkich składników zagnieć elastyczne ciasto. Zawiń je w folię spożywczą i włóż do lodówki na godzinę.
  2. Po tym czasie rozwałkuj i wycinaj dowolne kształty.
  3. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 10 minut.

Do ozdobienia ciastek użyłam gotowej masy cukrowej, ale w TYM wpisie piszę jak zrobić taką domową. Napisy można zrobić za pomocą pisaków lukrowych lub specjalnych flamastrów (działają jak zwykłe, tyle, że można je jeść).

IMG_3121

IMG_3124

Kuchnia filmowa

Chimichanga z Deadpoola

13 February 2016
 

Od wczoraj nagłówki artykułów portali filmowych mówią tylko o jednym filmie. Nic dziwnego, bo Deadpool jest nie tylko świetnym  Trzeba zacząć od tego, że już od miesięcy producenci “Deadpoola” obiecywali, że będzie to film przekraczający pewne granice. Sama kampania reklamowa była genialnie przygotowana i trzeba przyznać, że Deadpool jest superbohaterem (choć twierdzi, że nim NIE jest), który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych.

deadpool1-gallery-image

fot. materiały prasowe

Kim jest Deadpool?

Wade Wilson na początku był zwykłym człowiekiem. Swoją moc uzyskał poprzez eksperymenty, które na nim przeprowadzano. Polegały one na wszczepieniu czynnika regenerującego. Po ucieczce z miejsca badań przyjął pseudonim Deadpool (od loterii) i zajął się szukaniem zemsty.

z19616205Q,-Deadpool---rez--Tim-Miller

fot. materiały prasowe

Aby zachęcić widzów do obejrzenia Deadpoola w sieciach IMAX, w necie pojawił się krótki trailer, na którym możecie zobaczyć Deadpoola i ogromną chimichangę.

1285011884253

źródło: http://teehunter.com/2015/03/funniest-deadpool-comics-moments/

Chimichanga, to rodzaj burrito z wołowiną lub drobiem, smażona na maśle. Meksykańska kuchnia jest akurat w czołówce moich ulubionych i trzeba przyznać, że idealnie pasuje do wybuchowego i wulgarnego Deadpoola.

Przygotowałam dla Was przepisy na dwa rodzaje mięsa – smażoną wołowinę z fasolą i papryką oraz szarpanego kurczaka z pieczarkami, fasolą i pomidorami. Oczywiście polecam zrobić obie wersje.

IMG_3014

Chimichanga z kurczakiem

Składniki:

  • 4 pojedyncze piersi z kurczaka
  • 300 g pieczarek
  • 1 duża biała cebula
  • 1/2 puszki czerwonej fasoli osączonej z zalewy
  • 2 duże pomidory
  • 1 ząbek czosnku
  • sok wyciśnięty z 1/2 limonki
  • pokrojone marynowane papryczki jalapeno (ilość dowolona, zależy od tego jak pikantne jedzenie lubicie)
  • przyprawy: sól, 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego, po 1 łyżeczce: kmin rzymski mielony, mielona kolendra, słodka papryka, papryka wędzona, papryka ostra
  • oliwa z oliwek

Dodatkowo:

  • masło lub olej do smażenia
  • placki tortilli (możecie zrobić własne, przepis tu)
  • kwaśna śmietana 18% lub 12%
  • około 200 g żółtego sera (startego na tarce o grubych oczkach)

Przygotowanie:

  1. Pierś z kurczaka pokrój na 3-4 części, wrzuć do miski i dodaj wszystkie przyprawy, sok z limonki oraz ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę. Dolej 1-2 łyżki oliwy i wymieszaj dokładnie.
  2. Na patelnię nalej trochę oliwy, rozgrzej i dodaj piersi. Obsmaż je z dwóch stron, a następnie zmniejsz trochę temperaturę (ale nie do minimum), przykryj patelnię i duś piersi przez około 30 minut. Mięso puści soki, będzie się dusiło we własnym sosie. Po 15 minutach możesz je obrócić.
  3. W tym samym czasie na drugiej patelni również rozgrzej trochę oliwy. Usmaż na niej cebulę pokrojoną w drobną kostkę i pieczarki pokrojone w mniejsze kawałki. Pod koniec smażenia dodaj pomidory pokrojone w kostkę, fasolę oraz papryczki. Całość dopraw solą i pieprzem.
  4. Gdy mięso będzie już baaardzo miękkie, porozrywaj je dwoma widelcami. Możesz pokroić je nożem, ale powinno być na tyle miękkie, że będzie rozpadać się pod naciskiem widelca.
  5. Połącz mięso z podsmażonymi warzywami.
  6. Na placku tortilli nasyp trochę żółtego sera (no, dobra – NIE ŻAŁUJ SERA), połóż 2-3 łyżki mięsa z warzywami i całość zawiń. Rozgrzej na patelni mały kawałek masła, gdy się rozpuści, to połóż zawiniętą tortillę. Podsmażaj z obu stron, aż będą chrupiące i zarumienione.

IMG_2992

Chimichanga z wołowiną

Składniki:

  • 500 g mielonej wołowiny
  • 1 duża czerwona cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 zielona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1/2 świeżej papryczki chili (jeśli lubicie dość pikantne jedzenie, to zwiększcie ilość do 1 papryczki)
  • 1/2 puszki czerwonej fasoli
  • przyprawy: sól, 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego, po 1 łyżeczce: kmin rzymski mielony, mielona kolendra, słodka papryka, papryka wędzona, papryka ostra
  • oliwa z oliwek

Dodatkowo:

  • masło lub olej do smażenia
  • placki tortilli (możecie zrobić własne, przepis tu)
  • kwaśna śmietana 18% lub 12%
  • około 200 g żółtego sera (startego na tarce o grubych oczkach)

Przygotowanie:

  1. Na patelni rozgrzej 2-3 łyżki oliwy z oliwek, dodaj pokrojoną w drobną kostkę cebulę i podsmażaj ją przez kilka minut, aż się zeszkli. Następnie wrzuć mięso, dodaj przyprawy oraz przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku.
  2. Podsmażaj mięso na średnim ogniu mieszając co jakiś czasu, aby nie połączyło się w zbyt duże grudki.
  3. W czasie, gdy mięso będzie się smażyć, pokrój wszystkie papryki w drobną kostkę. Dodaj do mięsa i smaż całość, aż papryka zmięknie.
  4. Pod koniec smażenia dodaj czerwoną fasolę.
  5. Na placku tortilli nasyp sera, połóż 2-3 łyżki mięsa z warzywami i całość zawiń. Rozgrzej na patelni mały kawałek masła, gdy się rozpuści, to połóż zawiniętą tortillę. Podsmażaj z obu stron, aż będą chrupiące i zarumienione.

W obu wersjach gotową chimichangę podawaj z kwaśną śmietaną. Idealnym dodatkiem do niej będzie też guacamole i salsa pomidorowa pico de gallo – polecam sprawdzone przepisy z bloga Ale Meksyk.

IMG_3035

Babskie sprawy, Dziecko

Jak to jest być młodą matką?

6 February 2016
 

Właśnie, jak to jest? A jak to jest być matką w średnim wieku? A jak to jest w ogóle być matką? Niezależnie od wieku, kochające i troskliwe matki zmagają się z tym samymi sprawami. Wszystkie zmieniamy pieluchy, budzimy się w nocy, głaszczemy i przytulamy nasze piękne dzieci. Wszystkie naklejamy plastry na skaleczone kolana, pomagamy odrabiać lekcje i pieczemy ciasta na kolejne urodziny, które mijają tak szybko. Za szybko.

Urodziłam Tymka dokładnie 7 lat temu. Miałam wtedy 19 lat. Łapałam się jeszcze do grona nastoletnich mam, co z jednej strony było dla mnie ciężkie do przełknięcia, a z drugiej strony było wyzwaniem, z którym wiedziałam, że sobie poradzę.

Wydaje mi się, że w pewnym sensie miałam trochę łatwiejszą sytuację, niż większość nastoletnich matek, bo moje życie już od dawna było “dorosłe”. Nie myślałam o tym w kategoriach “o boże, co teraz będzie, jak ja skończę szkołę i co ze studiami”. Powód był prosty – liceum rzuciłam już ponad rok wcześniej, a co za tym idzie, o studiowaniu nawet nie śniłam.(pisałam o tym we wpisie Co mi w życiu nie wyszło i dlaczego mam to gdzieś)

Moje dorosłe życie niestety nie uchroniło mnie od plotkujących na mój temat koleżanek, od tysiąca “dobrych” rad, krzywych spojrzeń i niesprawiedliwych ocen. I wiem, jak wiele młodych mam spotyka się z pouczająco-potępiającą postawą. I zazwyczaj okazuje się, że wszystko może potoczyć się w dwóch kierunkach. Pierwsze: albo masz wokół siebie ludzi, którzy sprawią, że nie będziesz czuła się gorsza. Drugie: każdy po kolei sprawi, że poczujesz się jak najgorszy człowiek na świecie. Człowiek, który ma przed sobą wizję wzięcia odpowiedzialności za drugiego, małego człowieka. I jak sobie z tym poradzić?

34961_140967909255160_103033_n

 Bycie rodzicem jest cholernie ciężkie, dla każdego bez wyjątku. Nie mówię, że to harówa od rana do wieczora, że to sprzątanie, karmienie i pranie zarzyganych śpiochów. To jest nie ważne. Ważna jest świadomość, że oto przed Tobą jest ktoś kto na Ciebie liczy, ufa i potrzebuje właśnie Ciebie. A Ty możesz, powiedzmy sobie bez ogródek, albo to dźwignąć albo to spierdolić.

Zawsze pojawiają się momenty zwątpienia – a co jeśli nie dam rady, co jeśli zawiodę, jeśli moje słabości będą zbyt silne? Nie mam na to rady. Niektórzy po prostu nie mogą i nie potrafią być dobrymi rodzicami. Miałam przed sobą długą listę błędów moich rodziców, miałam też listę tego co sprawiło, że niektóre wydarzenia z dzieciństwa oglądam w pamięci jakby były jakimś cudownym filmem. Nie jest tego wiele, ale pielęgnuje te wszystkie dobre wspomnienia. Zostały mi tylko one. Co do błędów… Mam wrażenie, że niektóre wydarzenia z dzieciństwa ciągną się za mną, jakby ktoś przyczepił mi coś ciężkiego do nogi. A ja muszę mocno wysilać się, aby ruszyć do przodu z całym tym ciężarem. Ten ciężar przypomina mi o tym czego sama nie powinnam robić i przed czym chcę uchronić Tymka.

Daję mu tyle miłości ile tylko mam w sobie. Staram się, aby czuł, że jest dla mnie najważniejszy. Mówię mu, że jest mądry, rezolutny, wspaniały. Chciałabym, aby nigdy w siebie nie wątpił, tak jak ja wątpiłam wielokrotnie. Każdy, kto kiedykolwiek doświadczył poniżenia ze strony rodziców wie, że tego nie da się wymazać. Utraconą pewność siebie odzyskuje się latami. A czasami wcale nie da się jej odzyskać i już do końca życia trzeba ostatkiem sił próbować wmówić sobie, że jest się coś wartym.

W tym momencie wiem, że mimo tego, że jestem młodą mamą, to daję z siebie wszystko, żeby uszczęśliwić Tymka. Popełniam mnóstwo błędów, które staram się szybko naprawiać. A co jest dla mnie najważniejsze? Poczucie, że Tymek jest szczęśliwy. A wydaje mi się, że jest.

Młoda Mamo, głowa do góry. Będziesz wiedziała co robić.


tymekcmo

Tymek już pracuje na swoją emeryturę 😉 Można kliknąć w zdjęcie.

 

73473_169867523031865_61145_n

Nigdy nie całujcie swoich dzieci w usta publicznie – zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że to niehigieniczne.

Geek Girl

Wiedźmin 3 – jak wygląda jedzenie z gry w rzeczywistości

4 February 2016
 

Wiedźmin, który sporo podróżuje lub jest akurat w trakcie jakiegoś wiedźmińskiego zlecenia musi być dobrze wyposażony. Wiadomo, że podstawą dla wiedźmina są eliksiry, odwary i medytacja. Jednak czasami, aby trochę się zregenerować przydaje się zwykłe ludzkie jedzenie.

Można je znaleźć w przydrożnych chatach, otrzymać od napotkanych ludzi (np. w zadaniu “Patelnia jak nowa”) lub po prostu kupić u któregoś z kupców. Wybór jest dość spory, a samo jedzenie możemy podzielić na kilka kategorii: mięso, owoce, ryby, kanapki, pieczywo + dodatki.

Postanowiłam przedstawić kilka tych najczęściej spotykanych i odtworzyć je w rzeczywistości. Alkohole zostawiłam sobie na inny wpis, a trzeba przyznać, że jest ich dość sporo – piwa, wina, nalewki i inne.

To na co można trafić najczęściej, to oczywiście surowe mięso. Wystarczy przejść się po lesie, zabić kilka dzikich psów albo wilków, a nasz ekwipunek będzie pełen psiego sadła, wątroby oraz surowego mięsa. Za to wystarczy odwiedzić kilka chat, żeby uzbierać pierożki, kanapki z kurczakiem, mleko, butelki wody albo udka z kurczaka. Później pojawiają się też takie rzeczy jak chleb, oliwki, pieprz, plastry miodu, ryby, a nawet potrawka z baraniny.

Jak mogłoby wyglądać wiedźmińskie jedzenie w rzeczywistości? Zobaczcie sami:

1

UDKO Z PIECZONEGO KURCZAKA

2

CHLEB

3

PIECZONE JABŁKO

4

SUSZONE OWOCE I ORZECHY

15

PIEPRZ

6

KANAPKA Z SZYNKĄ

9

KANAPKA Z KURCZAKIEM/KANAPKA Z PIECZONYM KURCZAKIEM

10

SMAŻONE MIĘSO

11

SOK MALINOWY

12

SUROWE MIĘSO

14

ZIEMNIAKI/PIECZONE ZIEMNIAKI/KAWAŁKI ZIEMNIAKÓW

13

MASŁO BANDALURA


 ZOBACZ TEŻ PRZEPIS NA WOŁOWINĘ W CYNAMONIE I GOŹDZIKACH KEIRY METZ

collage

stol223

Kuchnia filmowa

Tłusty Czwartek – zestawienie pączków w filmach i serialach

4 February 2016
 

Jak już pisałam w ostatnim wpisie – amerykańskie pączki są synonimem policjanta. Pączki polskie kojarzą mi się właściwie z niczym konkretnym. No może tylko ze specyficznym zapachem w cukierni, dżemem, którego kiedyś bardzo nie lubiłam i palcami lepiącymi się od lukru.

Nie wiem czy to czary, magia, tajemnicze receptury, mój spaczony gust pączkowy czy to po prostu spulchniacze i różne niezdrowe dodatki, ale pączki domowe nigdy nie smakują mi tak bardzo jak te z cukierni. Też tak macie? Na całe szczęście nie pozwalam sobie na takie odstępstwa w ciągu roku i przysięgam, że staram się jeść pączki tylko w tłusty czwartek. Poważnie, bardzo się staram.

Tylko czasami te pączki z jabłuszkiem patrzą na mnie swoimi lukrowanymi oczkami, gdy stoję w kolejce w piekarni po pyszny chleb z liściem chrzanu. A raczej, gdy stałam, bo chleba nie jadłam już od miesiąca. Widzicie jak dobrze? Wystarczyło pozbyć się chleba, żeby pączkowa pokusa była mniejsza.

No ale przejdę już do meritum pączkowego wpisu. Kochacie donuty? Ja też. Donut, pączek, czy beignet – wszystko mi jedno. Chociaż najbardziej lubię donuty. Są najpiękniejsze. Dlatego też postanowiłam już darować sobie kolejny przepis na pączki i stworzyć zestawienie pączków w filmach i serialach. Donut worry, od tego się nie tyje.

Przyjaciele

Ten cytat, to moje motto. Round food for every mood. Dlatego tak kocham bajgle i donuty. Chandler też jest spoko.

565916c8139a99374b5782787ed252cc

Rockefeller Plaza 30

To właśnie będę ja za kilkanaście lat.

0af5bc4ad38261a6a73ad5f81eabf4be

Księżniczka i żaba

To są właśnie słynne “beignets”, czyli coś w rodzaju pączków o nieokreślonym kształcie. Pojawiają się też w filmie “Chef”.

enhanced-10127-1434491658-1

Dexter

Jeśli oglądaliście Dextera, to z pewnością pamiętacie, że kupowanie pączków było rutyną Dextera. Dla batisty bear claw (czyli u nas grzebienie), dla Masuki lemon custard. Jednak najlepszy był tekst Dextera, gdy widział puste pudełko po pączkach – just like me, empty inside. 

MasukaS7flashback

Simpsonowie

Tego to nawet nie muszę tłumaczyć. Postać filmowo serialowa najbardziej kojarzona z donutami.

big_1439899165_image

Boogie Nights

W tym filmie pączki pojawiają się w scenie napadu, niestety nie kończy się on dobrze.

boogie-nights-donut-shop

Dzień Świstaka

Film i zarazem święto, które obchodzone jest w USA na początku lutego.

cc188a62d3961b5298ac0d02c7e2391b896f4de1

Sabrina, nastoletnia czarownica

Serial z mojego dzieciństwa. Zawsze chciałam zostać prawdziwą czarownicą, a niestety mogę się jedynie tytułować pączkową-wannabe-księżniczką.

Christmas Salem Sabrina the Teenage Witch donuts hat

Full Metal Jacket

Jedna z najbardziej popularnych pączkowych scen.

maxresdefault (1)

Iron Man

Tu pojawia się najbardziej znana filmowa “pączkarnia”, czyli Randy’s Donuts.

IronMan2-9

Twin Peaks

Jak już pisałam w tym wpisie, Twin Peaks to nie tylko wiśniowe ciasto, ale przede wszystkim mocna czarna kawa i pączki.

twin-peaks-donuts-banner

Na fali

Polecam obejrzeć, bo są ku temu trzy powody: młody Keanu Reeves, młody Patrick Swayze oraz pączki. Chociaż to taki klasyk, że na pewno każdy z Was to oglądał kiedyś tam na polsacie czy innym tv4.

Point Break

Czarna lista

Tutaj mamy gratkę – w serialu pojawiają się pączki z warszawskim motywem, a dokładnie w serialowej rzeczywistości, oddział banku finansujący większą część przestępczego świata znajdował się właśnie w Warszawie.

the-blacklist-donut

Świat Wayne’a

Tytułowy Wayne, dzięki swojej kreatywności tworzy z pączków człowieka. Nigdy tego nie róbcie, nie wolno bawić się jedzeniem.

waynes-world-donut-man

The Killing

Niestety zupełnie nie mogłam sobie przypomnieć, w którym odcinku pojawiły się pączki, ale pamiętam, że były na pewno, gdy tata Rosie odwoził chłopców do szkoły. Powiedział po polsku “pączki”. Nie mam kadru, dlatego wstawiam ten z gołąbkami 😉

tumblr_ml2tdjGSkc1sn7hdzo1_1280

Smacznego tłustego czwartku!

Kuchnia filmowa, Wyróżnione

Donuty z Twin Peaks

3 February 2016
 

Większość seriali i filmów powiela stereotyp policjantów lubiących pączki. Choć zazwyczaj Ci policjanci pokazani są jako leniwe grubaski siedzące w radiowozach i jedzące słynne pączki z dziurką, to w przypadku Twin Peaks jest trochę inaczej. Twin Peaks, to w ogóle serial bardzo “inny”. Wszystko tam jest nietypowe, tajemnicze i wyjątkowe, a główny bohater – Agent Cooper, też w niczym nie przypomina typowego serialowego policjanta. 

4

Zacznę od tego, że pączki to zaraz po wiśniowym cieście znak szczególny Twin Peaks. Pojawiają się w wielu scenach i można powiedzieć, że są czymś więcej, niż tylko rekwizytem na planie filmowym.

Pączki, które możemy zobaczyć oglądając Twin Peaks to m.in. czekoladowe z kremem, pączki w kształcie grzebienia z syropem klonowym, malinowe oraz te ulubione donuty Agenta Coopera – jelly donuts (na polskie, to po prostu klasyczne pączki/donuty nadziewane dżemem albo frużeliną owocową).

Obejrzyjcie scenę, w której Lucy zamawia donuty w Wagon-Wheel Do-Nuts, czyli lokalnym sklepie z pączkami.

Donutowe kadry z serialu i filmu

tumblr_n6qwo58lxb1r8swmoo2_500

tumblr_n6qwo58lxb1r8swmoo4_500

tumblr_n6qwo58lxb1r8swmoo5_500

tumblr_n6qwo58lxb1r8swmoo6_500

tumblr_n6qwo58lxb1r8swmoo9_500

7529767-saxo-photo

a7de043abc7ac62c9311fb101edcddd1

Składniki:

  • 1 opakowanie suchych drożdży lub 20 g świeżych
  • 1 i 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 4-5 szklanek mąki
  • 1/2 kostki masła
  • 3 duże jajka
  • kieliszek wódki
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

  1. Do miseczki wlej mleko, dodaj drożdże i łyżeczkę cukru. Wymieszaj dokładnie, aż drożdże się rozpuszczą.
  2. W dużej misce umieść jajka, resztę cukru, zmiksuj przez chwilę, a potem dodaj drożdże rozpuszczone w mleku, szczyptę soli oraz wódkę.
  3. Masło rozpuść, ostudź i dolej do reszty składników. Ponownie zmiksuj przez chwilę.
  4. Powoli miksując (ja robię to w robocie kuchennym przy pomocy haka) dosypuj przesianą mąkę. Mi wystarczyło 4 i 1/2 szklanki, ale gdyby Twoje ciasto po dłuższym wyrabianiu nadal było bardzo klejące, to dosyp jeszcze trochę mąki.
  5. Ciasto włóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.
  6. Po godzinie, rozwałkuj ciasto na 0,5 – 1 cm, szklanką lub kieliszkiem wycinaj donuty, a następnie smaż je w dobrze rozgrzanym oleju, z obu stron.
  7. Po usmażeniu układaj je na ręczniku papierowym, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu. Wystudzone donuty możesz ozdobić cukrem, obtoczyć w cukrze pudrze lub polać polewą czekoladową.

Polewa kakaowa:

  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 1/2 kostki masła
  • 3 łyżeczki gorzkiego kakao

Przygotowanie:

  1. Masło rozpuść dokładnie razem z cukrem, a na końcu dodaj kakao.
  2. Wymieszaj, aż wszystkie składniki się połączą, poczekaj chwilę, aż polewa ostygnie, a następnie polewaj nią gotowe pączki.

3

– Zajrzyj po przepis na wiśniowy placek z Twin Peaks

Klasyki kulinarne, Osobliwości

Ciasto “białe penisy”

27 January 2016
 

Na pewno wszyscy dobrze znacie ciasto, które pojawia się na wielu rodzinnych imprezach pod nazwą “cycki murzynki”. To takie ciasto, które podobnie jak słowo “dupa” zawsze wywołuje uśmiech na twarzy wujka Staszka czy cioci Jadzi. Bo to przecież cycki i to w dodatku cycki murzynki, więc heheszki na maksa.

Cycki-Murzynki (1)

O jakie ładne cycki! Źródło zdjęcia: http://cukierniaraffaello.pl/?page_id=29

Cycki murzynki, zyskały swoją nazwę dzięki biszkoptom (cycki), polewie (murzyńskiej, to znaczy, tfu… czekoladowej) oraz rodzynkom (które służą za sutki). Ciasto jest chyba nawet smaczne, choć nie pamiętam dokładnie, bo jadłam je raz w życiu, ale nazwę zapamiętałam, no bo któż mógłby zapomnieć o cyckach.

Postanowiłam jednak dać tym cyckom spokój i stworzyć alternatywną wersję ciasta (choć nie wróżę mu takiej popularności jaką osiągnęły cycki). Zatem przedstawiam Wam białe penisy, czyli pyszne kokosowe ciasto z biszkoptami, waniliowym kremem i kokosowym spodem oraz polewą z białej czekolady.

IMG_2866

Składniki:

na formę około 25 x 33 (choć jak to mówią – rozmiar nie ma znaczenia) 

  • 150 g wiórków kokosowych
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka kokosowego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 kostki masła
  • podłużne biszkopty

Krem:

  • 2 szklanki mleka pełnotłustego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 laska wanilii
  • szczypta soli
  • 4 duże żółtka
  • 4 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki masła

Polewa:

  • 1/2 kostki masła
  • 200 g białej czekolady
  • wiórki kokosowe (około 2 łyżek)

IMG_2848

Przygotowanie:

  1. Mąkę przesiej razem z proszkiem do pieczenia. Dodaj wiórki oraz cukier, wymieszaj.
  2. Masło rozpuść i ostudź, a następnie dodaj do mąki z wiórkami. Dodaj jeszcze jajko i mleko, wymieszaj wszystko i wylej na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
  3. Piecz około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni, a po upieczeniu ostudź.

Krem:

  1. Do garnka wlej mleko, połowę cukru, ziarenka z laski wanilii oraz laskę wanilii. Podgrzewaj, aż zacznie się gotować.
  2. Do miski wrzuć żółtka, mąkę ziemniaczaną oraz drugą połowę cukru. Wymieszaj wszystko dokładnie trzepaczką, aż składniki się połączą (możesz to zrobić w mikserze).
  3. Gdy mleko zacznie się gotować, wyciągnij laskę wanilii i dodaj żółtka wymieszane z cukrem i mąką. Gotuj na małym ogniu cały czas mieszając, aż powstanie krem konsystencji budyniu.
  4. Do ciepłego kremu dodaj masło i wymieszaj jeszcze raz energicznie, aż się rozpuści i całość będzie dobrze wymieszana.
  5. Ostudzony krem wylej na upieczone ciasto, a na wierzchu ułóż biszkopty. Oczywiście nie musisz z nich układać penisów, ale nazwa ciasta zobowiązuje, więc wiesz…

Polewa:

  1. W małym garnuszku rozpuść masło razem z czekoladą. Po rozpuszczeniu poczekaj, aż polewa odrobinę ostygnie, a następnie polej nią ciasto.
  2. Wierzch posyp wiórkami kokosowymi.

PS

Jeśli uważacie moje ciasto za nieprzyzwoite, to wpiszcie w google “ciasto penis”. Tylko nie mówcie, że nie ostrzegałam.

comment_9adJeKUsv7w88fULdOHCRt7PRZ146ZFr

Kuchnia

Podsumowanie Noworocznego Detoksu Cukrowego i zagadka znikającego podbródka

24 January 2016
 

Noworoczny Detoks Cukrowy, to coroczne wydarzenie, które wprowadziła w życie Kasia, autorka bloga Cook It Lean. Czym dokładnie jest detoks? Posłużę się cytatem z bloga Kasi:

To czasowe ograniczenie produktów bogatych w węglowodany (w tym produktów skrobiowych) jak również ograniczenie produktów cechujących się słodkim smakiem. Ma na celu nie tylko ustabilizowanie poziomu cukru we krwi ale też odzwyczajenie organizmu od słodkości, walkę z uzależnieniem od nich.

Detoks nie jest dietą cud, sposobem na szybkie odchudzanie, czy jakimkolwiek innym cudownym rozwiązaniem dla niechcianych kilogramów. Powiem więcej, podejmując się detoksu, w ogóle nie powinniśmy myśleć o odchudzaniu jak o głównym celu. To może być skutek uboczny, ale nie musi. Ja widzę ten detoks jako bardzo dobry sposób na poprawienie swoich relacji z jedzeniem.

21 dni

Kiedyś mówiło się, że dokładnie tyle potrzeba, aby zmienić nawyk, przyzwyczaić się do czegoś, albo wręcz przeciwnie – odzwyczaić. Ta teoria później została obalona, a 21 dni okazało się mitem. Jakieś tam badania mówią, że optymalna liczba dni, to 66, ale tak naprawdę wszystko zależy od nas samych.

21 dni to całkiem sporo. Chociaż może wydawać się, że to nic takiego, raptem 3 tygodnie. Phi, bułka z masłem. Jednak dla mnie i mojego słomianego zapału 21 dni to baardzo dużo. Zazwyczaj wystarcza 7 dni, aby się poddać. Tym razem jednak udało mi przejść przez 21 dni nowym trybem jedzenia. Mało tego, oprócz dwóch, czy trzech momentów lekkiego załamania, to przez cały ten czas czułam się świetnie.

Co zmieniło się przez te 21 dni i co jadłam, a z czego zrezygnowałam.

 

Oczywiście samo słowo “detoks” jest tu dość elastyczne. Nie jest to oczyszczanie organizmu, ani nic z takich ortodoksyjnych diet. Detoks cukrowy to zbiór zasad, którymi przez te 3 tygodnie należy się kierować. Jedną z nich jest lista dozwolonych, ograniczonych i zabronionych produktów. Pełną listę znajdziecie TU. Wśród produktów, z których trzeba na czas detoksu zrezygnować są m.in. węglowodany przetworzone (pieczywo, ciastka, makarony, tortille itd), strączki oraz zboża (kukurydza, kasza jęczmienna, orkisz, pszenica, żyto), kiepskie tłuszcze (margaryna, masło roślinne, tłuszcze utwardzane, wszelkie produkty z cukrem oraz o słodkim smaku (te słodzone stewią czy ksylitolem również), ziemniaki, bataty no i jeszcze kilka innych rzeczy.

1

Tak naprawdę na czas detoksu trzeba zrezygnować z wielu produktów, ale głównie tych, które nie przynoszą żadnej korzyści naszemu organizmowi. Zawsze myślałam, że nie jestem w stanie żyć bez chleba, ale spokojnie wytrzymałam bez niego 3 tygodnie. Wydaje mi się, że minie dużo czasu zanim sięgnę po chleb, bo czuję, że po prostu nie jest tym co mam ochotę obecnie jeść.

Były też produkty, które należało ograniczyć do pewnej ilości, np. niektóre warzywa (buraki, dyniowate, groszek), owoce (banany, niesłodkie melony, kwaśne jabłka), strączki/ziarna (amarantus, fasola, gryka, ryż, kasza, soczewica), kawa (1/2 szklanki dziennie).

Część tabelki “używaj do woli” była najdłuższa 🙂 Przede wszystkim, w detoksie można jeść każdy rodzaj mięsa, warzywa praktycznie bez żadnych ograniczeń, jajka, grzyby, moje ukochane awokado. Nabiał tylko pełnotłusty, domowe buliony, rosół, jaja, kiszone ogórki i kapustę.

collage

W praktyce wyglądało to tak. że jadłam przede wszystkim bardzo dużo warzyw i mięsa. Moje śniadania to zazwyczaj zestaw warzyw, jakieś upieczone domowe mięso np. boczek albo karkówka, czasami jajka sadzone, jajecznica albo omlet. Obiady to gulasze, naleśniki (z mąki i mleka koko), zupy, pieczone mięsa, bigos + dużo warzyw. Kolacje podobnie jak śniadania. Gdy miałam cięższy dzień, to zjadałam banana. 2 czy 3 razy zrobiłam sobie pudding z awocado, gorzkiego kakao i banana. Był naprawdę pyszny. Nawet Tymek zjadł go ze smakiem. Kaszę jadłam chyba dwa razy. W ogóle nie miałam ochoty, ani potrzeby, żeby dopychać się produktami z listy “ogranicz”. Mega fajne było to, że mogłam spokojnie zjeść porcję bigosu na śniadanie i nie było w tym nic dziwnego 😉

22

Moje samopoczucie było cały czas w normie. 2 razy miałam gorszy dzień, czułam ból głowy i takie ogólne osłabienie, ale to podobno całkiem normalne, więc w ogóle się tym nie przejmowałam. Zauważyłam, że poprawiła mi się cera, ale to co ucieszyło mnie najbardziej, to zmniejszona chęć na śmieciowe żarcie. Miałam jeden podły dzień, ubiegła niedziela. Czułam się paskudnie, byłam zmęczona, zła i chciałam zrobić coś co zazwyczaj w jakimś stopniu poprawiało mi humor – zjeść. Położyłam się popołudniu spać, obudziłam po godzinie czy dwóch, wstałam wściekła jak osa i stwierdziłam – zamawiamy pizzę. Albo kebab. Albo pizze i kebab. Cokolwiek. I przysięgam, że już wyciągnęłam telefon, żeby sprawdzić ofertę nowej pizzerii, która otworzyła się w okolicy, już wybierałam najlepszą i największą pizzę, ale pomyślałam sobie – no przecież nie mogę tego zrobić. Przecież mam w lodówce zajebistą galaretkę z mięsem, którą zrobiłam bez użycia żelatyny (byłam z niej taka dumna). I zjadłam tą galaretkę naprawdę ze smakiem. I wiem, że gdybym zamówiła i zjadła tą pizzę, to żałowałabym bardzo, bo całe detoksowe żarcie było naprawdę mega dobre i niczego mi nie brakowało. No może oprócz czegoś słodkiego w rodzaju suszonych daktyli albo jakiejś słodkiej gruszki.

Tajemnica znikającego podbródka

Detoks bardzo pomógł mi mentalnie. Fizycznie też, bo w końcu kilka kg mi spadło, ale tak naprawdę, to już od grudnia moja waga, jak i sposób żywienia trochę się zmienił. Jak wiecie, przez chorobę Tymka bardzo dużo się zmieniło. Mało sypiam, miałam bardzo dużo stresu, więc jakby samoistnie po prostu nie chciało mi się jeść, a poza tym bardzo chciałam poprawić odżywianie naszej całej rodziny, żeby móc jeszcze bardziej kontrolować poziom cukru Tymka. Teraz wszystko co zje musi być wyliczone i zaplanowane. No ale, w każdym razie, dużo się zmieniło, a dzięki tym zmianom moja waga również spadła. Czuję się lepiej, bo odzyskałam rysy twarzy 😉 Na ciele nie widać tego spadku tak bardzo, bo jestem niska, więc praktycznie zawsze wyglądam jak kulka, ale cieszę się, że te wszystkie zmiany miały też taki dobry skutek.

666

777

Uprzedzając pytania – nie stosowałam żadnej konkretnej diety, obecnie postanowiłam po prostu wywalić wszystkie śmieci z diety, odżywiać się lepiej i rozsądniej. Detoks pomógł mi się ustabilizować.

I słowem podsumowania:

Polecam Detoks Cukrowy osobom, które chcą zmienić coś w swoim sposobie odżywania albo chcą się po prostu “jedzeniowo” ustabilizować i jeszcze raz podkreślam – detoks nie jest dietą odchudzającą.

Dziękuję też wszystkim gospodyniom detoksu, które przygotowały go od A do Z i dzielnie przez całe trzy tygodnie odpowiadały na pytania, pomagały, a jak trzeba było to rozsądnie krytykowały wybory detoksowiczów. Mam nadzieję, że uda mi się dotrwać w czystożerstwie do kolejnego detoksu 😉

Dla chętnych i zainteresowanych zostawiam adresy blogów gospodyń, jest na nich mnóstwo informacji, inspiracji, przepisów i rzeczowej wiedzy.

Kasia – Cook It Lean

Kasia – Emkreacja

Anka

Maria

Ania

Geek Girl

Wołowina w cynamonie i goździkach z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

23 January 2016
 

Dziś dla odmiany, zamiast przepisu z jakiegoś filmy czy serialu, mam dla Was absolutny sztos – wołowinę z Wiedźmina, czyli gry która (słusznie zresztą) zebrała wszystkie możliwe nagrody.

Wiedźmin – mutant-wojownik, szkolony od małego do zabijania potworów. Podczas szkolenia, dzieci przechodzą wiele prób, podczas których przechodzą proces mutacji. Niestety większości dzieci nie udaje się przeżyć próby. 

Wiedźmin, to gra, która powstała na podstawie “Sagi o Wiedźminie”, czyli cyklu powieści Andrzeja Sapkowskiego. Jest to bardzo rozbudowane uniwersum, a jego głównym bohaterem jest Geralt z Rivii, czyli właśnie tytułowy Wiedźmin.

Boxshot Wizard file used for creating global boxshots

źródło obrazka: http://playingdaily.pl/wp-content/uploads/2014/08/The_Witcher_3_Wild_Hunt-Geralt.jpg

Muszę przyznać, że po Wiedźmina, zarówno książkę jak i grę, sięgnęłam dopiero w ubiegłym roku. Nigdy nie ciągnęło mnie do fantastyki, czego bardzo żałuję, bo odkryłam, że ten gatunek literatury (i nie tylko) jest niezwykle ciekawy. W bardzo krótkim czasie przeszłam Wiedźmina 3, później sięgnęłam po Wiedźmina 2, którego tak jak “trójkę” przeszłam dwukrotnie, a w między czasie zabrałam się również za czytanie wiedźmińskiej sagi. To co zazwyczaj odrzucało mnie od fantastyki, to niesamowita zawiłość wątków, postaci i miejsc. W przypadku Wiedźmina jest identycznie. Uniwersum wiedźmińskie to niezliczona ilość krain, postaci, ras, miejsc i wydarzeń, choć muszę przyznać, że od kiedy tak naprawdę wkręciłam się w Wiedźmina, to wszystko zaczęło być dla mnie bardzo klarownie. Szczególnie wydarzenia w grze, pewne wątki i relacje między postaciami. Ten wpis jest pierwszym z całego mojego wiedźmińskiego cyklu, gdyż jak się okazało, Wiedźmin ma do zaoferowania bardzo wiele pod kątem kulinarnym.

[PONIŻEJ MAŁE SPOILERY CO DO FABUŁY JEDNEGO Z ZADAŃ]

Jednak na początek zacznę od potrawy, która jako pierwsza rzuciła mi się w oczy, gdy grałam w Wiedźmina 3. Jest to wołowina w cynamonie i goździkach. Pojawia się ona w zadaniu “Przyjacielska przysługa”, które otrzymuje się od wiedźmy Keiry Metz. Pojawia się ono zaraz po ukończeniu zadania “Mysia wieża”. Keira podstępem prosi Wiedźmina, aby odnalazł paczkę z magicznymi odczynnikami, która tak naprawdę okazuje się przesyłką ze składnikami do przygotowania wołowiny w cynamonie. W paczce znajdują się przyprawy z Zerrikanii, mięsa, oraz wino. Po odnalezieniu paczki, Geralt odczywiście od razu odkrywa, że został wrobiony, ale Keira prosi go, aby został na kolację, a co się dzieje dalej, to możecie zobaczyć grając 😉

fff

screen z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

12508883_835016483288406_8705896791680087420_n

screen z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

Zerrikania, z której pochodzą przyprawy, których używała Keira, jest krainą na północnym-wschodzie kontynentu. Jest to kraina dość dzika, ale jej obszar nie jest zbyt dobrze zbadany, dlatego nie ma o niej wielu informacji. Wiadomo, że w społeczeństwie Zerrikańskim ważną rolę pełnią kobiety-wojowniczki. Zerrikania, pod względem kulinarnym kojarzy mi się z takich słodko-pikantnym jedzeniem. Coś jak Maroko, czyli mięsa z dodatkiem kminu rzymskiego, cynamonu, goździków, kardamonu, ale podane w towarzystwie owoców np. daktyli i winogron. Ta potrawa była moim wielkim eksperymentem, ale muszę przyznać, że efekt przeszedł moje oczekiwania. Smak nie był zbyt pikantny, ani zbyt słodki. Mam nadzieję, że zechcecie ją przygotować i ocenicie sami.

12565468_835016116621776_5639137901997241868_n

screen z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

12553110_835015729955148_582855364660788947_n

screen z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

12439499_835015323288522_4035988860544472490_n

screen z gry “Wiedźmin 3: Dziki Gon”

IMG_2764

Z okazji tego przepisu nagrałam też okolicznościowego vajna 😀

Składniki:

  • 600-800 g wołowiny (użyłam udźca)
  • 2 średnie bataty
  • garść czerwonych, drobnych winogron (bez pestek)
  • 6-8 daktyli
  • 1 cebula
  • 500 ml bulionu warzywnego lub mięsnego
  • 2 kieliszki czerwonego wytrawnego wina (jeden do mięsa, drugi dla Ciebie)
  • tłuszcz: psie sadło, niedźwiedzie sadło, klarowane masło lub olej (około 3-4 łyżki)

Mieszanka przypraw z Zerrikanii:

  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1 i 1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
  • 1 i 1/2 łyżeczka soli

IMG_2796

Przygotowanie

  1. Wołowinę pokrój w kostkę około 2-3 cm. Dodaj wszystkie przyprawy poza solą i odstaw na  2-3 godziny lub całą noc. Przed gotowaniem wołowina powinna być doprowadzona do temperatury pokojowej (wystarczy około 40 minut poza lodówką).
  2. W garnku rozpuść 2 łyżki tłuszczu i w mocno rozgrzanym garnku (lub na patelni) podsmaż ze wszystkich stron mięso. Dzięki temu zetnie się z wierzchu, a sok pozostanie w środku i nada soczystości potrawie. Jeśli nie zmieścisz całego mięsa za jednym razem, to usmaż to dzieląc mięso na dwie części.
  3. Podsmażone mięso zdejmij, a na pozostałym tłuszczu podsmaż cebulę pokrojoną w piórka oraz bataty pokrojone w kostkę. Do warzyw dodaj wołowinę, zalej całość bulionem, dodaj soli i duś pod przykryciem przez około 45 minut, na średnim ogniu.
  4. Następnie dodaj daktyle, winogrona i wino i duś przez kolejną godzinę bez przykrycia, tak aby nadmiar bulionu odparował, dzięki temu tworząc gęsty sos.
  5. W czasie, gdy wołowina będzie się dusić, możesz napić się wina i zrobić kilka zadań w Wiedźminie.
  6. Daktyle i winogrona najprawdopodobniej rozpadną się w trakcie gotowania, co nie wpływa na smak potrawy (jedynie na efekt wizualny).
  7. Do gotowej potrawy można wrzucić kilkanaście świeżych winogron, a całość posypać natką pietruszki lub świeżą kolendrą.
  8. Podawać z kromką chleba, kaszą lub ziemniakami.

IMG_2793


KLIKNIJ [TU] ABY ZOBACZYĆ WIĘCEJ PRZEPISÓW Z WIEDŹMINA:

Omlet Yennefer

collage

Ziołowa zupa Guślarza

collage2

Inne przepisy z gier:

Minecraft cake

Dyniowy placek z Minecrafta

Ciasto z gry Portal

Koktajl Michaela z GTA V

 

Kuchnia filmowa

Pasta all’Amatriciana z serialu Jessica Jones

19 January 2016
 

Wczoraj pisałam o Jessice Jones i chlebie bananowym, który przynosił jej sąsiad. Na dziś przygotowałam przepis na makaron all’amatriciana, czyli wersję pomidorowego sosu z dodatkiem boczku.

Danie, które jest dość istotne w relacji Jessici i Kilgrave’a. Pojawia się już w pierwszym odcinku, gdy Jessica trafia do pewnej restauracji. Będąc tam, wspomina moment, w którym jadła właśnie spaghetti amatricianę z Kilgravem.

888

kadr z serialu “Jessica Jones”

Bez tytułu

kadr z serialu “Jessica Jones”

Ta potrawa pojawia się również w ósmym odcinku pierwszego sezonu. Nie będę zdradzać okoliczności, ale jak widać na kadrze poniżej, Jessica wyraźnie mówi, że Amatriciana, to nie jest jej ulubione danie, tylko Kilgrave’a.

kadr z serialu "Jessica Jones"

kadr z serialu “Jessica Jones”

55

kadr z serialu “Jessica Jones”

kadr z serialu "Jessica Jones"

kadr z serialu “Jessica Jones”

Wikipedia mówi, że amatriciana to sos na bazie podsmażonego, drobno pokrojonego mięsa, pomidorów i sera pecorino. Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że wszystkie te włoskie sosy są do siebie tak bardzo podobne, że nie wiem czy jest sens nazywać je jakoś specjalnie. Wiadomo, że boloński, to boloński, carbonara to carbonara, a sos Clemenzy z Ojca Chrzestnego to też inna historia, ale cała reszta? Po co tak komplikować sobie życie? To tak, jakbyśmy my Polacy mieli wyróżniać 10 odmian bigosu w zależności od tego czy dodajemy do niego kiełbasę śląską czy podwawelską, albo śliwki wędzone czy nie. Pewnie jestem zbyt dużym amatorem i dlatego nie widzę ogromnej różnicy między poszczególnymi sosami, a może to dlatego, że w sosach pomidorowych najbardziej cenię elastyczność i gdy je gotuję, to robię to po prostu bardzo instynktownie. Dodaję to co lubię lub mam akurat w lodówce. Polecam takie eksperymenty. W każdym razie, to co podaję poniżej, to moja wersja pasty all’amatriciana, mam nadzieję, że nie popełniłam tu żadnego pomidorowego faux pas 😉

IMG_2569

Składniki:

na dwie porcje

  • 100 g Pancetty w plastrach (możesz użyć zwykłego wędzonego surowego boczku lub jakiejś surowej wędzonej szynki)
  • 1/2 kieliszka czerwonego wytrawnego wina (można pominąć)
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 puszki pomidorów
  • 1 łyżeczka miodu lub cukru (polecam miód)
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz
  • około 100 g sera Pecorino lub innego twardego sera (np. parmezanu)
  • natka pietruszki (suszona lub świeża)
  • około 200 g ugotowanego makaronu (np. spaghetti)

Przygotowanie:

  1. Do garnka lub głębokiej patelni wlej trochę oliwy. Cebulę pokrój w drobną kostkę, a czosnek przeciśnij przez praskę.
  2. Na rozgrzaną oliwę wrzuć cebulę, poczekaj chwilę, aż się zeszkli i dodaj czosnek. Podsmażaj jeszcze przez chwilę.
  3. Następnie dodaj pancettę lub boczek. Możesz ją pokroić na mniejsze kawałki lub zostawić całe plastry. Podsmażaj wszystko przez 4-5 minut.
  4. Dodaj pomidory, wino, miód, trochę soli do smaku (około 3/4 łyżeczki) i szczyptę pieprzu. Duś wszystko około 20 minut.
  5. Parmezan zetrzyj na tarce o małych oczkach, a pietruszkę posiekaj drobno. Wymieszaj parmezan z pietruszką.
  6. Ugotowany makaron wrzuć do garnuszka z sosem, wszystko dokładnie wymieszaj. Po nałożeniu makaronu na talerz posyp go pietruszkowym serem.

SMACZNEGO!


 

Zapraszam też po inne przepisy na filmowo-serialowe makarony:

Spaghetti carbonara z filmu “Jedz, módl się i kochaj”
Mac’n’cheese z filmu “Kevin sam w domu”
Lasagne z filmu “Garfield”
Klasyczne spaghetti z klopsikami z filmu “Zakochany kundel”
Pasta puttanesca z filmu “Seria niefortunnych zdarzeń”
Spaghetti z serialu “Big Bang Theory”
Makaron z krewetkami z serialu “iZombie”

 

Kuchnia filmowa

Chlebek bananowy z serialu Jessica Jones

18 January 2016
 

Mam wrażenie, że filmy i seriale o superbohaterach wyrastają jak grzyby po deszczu. Ciągle pojawiają się nowe produkcje poświęcone pojedynczym postaciom (Daredevil, Jessica Jones itd), jak również całym grupom (Agents of S.H.I.E.L.D., Avengers itd). Był moment, w którym przestałam ogarniać co, jak, gdzie i o kim niebawem się pojawi. Byłam do tyłu z filmami i serialami, a nawet czułam pewnego rodzaju niechęć przed oglądaniem produkcji związanych z Marvelem czy DC Comics. Czułam przesyt.

jessica_jones2

Gdy w końcu zmobilizowałam się (dostęp do Netflixa zrobił swoje), aby obejrzeć Jessicę Jones, to przepadłam.  Serial podoba mi się bardzo, a główna bohaterka pasuje mi idealnie, choć nie wiem jak ma się do komiksowej postaci, bo komiksowej Jessici Jones w nie czytałam. No i David Tennant w roli Kilgrave’a jest świetny.

jessica-jones-kilgrave-tennant-best-villain

Cieszy mnie również to, że twórcy filmów i seriali nie zapominają o kulinarnych wątkach (przedwczoraj pisałam o Shoarmie z Avengersów). Tutaj np. mamy chlebek bananowy (a już w pierwszym odcinku dość istotną potrawą staje się pasta all’Amatriciana), który Jessica dostaje od sąsiada mieszkającego piętro wyżej, Rubena. Ruben mógłby przecież przynosić Jessice płyty z własnoręcznie nagranymi składankami, albo figurki z drewna, które sam wyrzeźbił, no ale nie. On regularnie dostarcza jej bananowy chleb. Good for me 😉

3

kadr z serialu “Jessica Jones”

4

kadr z serialu “Jessica Jones”

Jak się pewnie domyślacie, chleb bananowy niewiele ma wspólnego z chlebem. Jak dla mnie jest po prostu bananowym ciastem, w formie chleba, gdyż pieczony jest w formie-keksówce. Jednak nie wykluczałabym go zbyt szybko z chlebowej rodziny, bo jeśli tak jak ja uwielbiacie połączenie bananów z masłem orzechowym, to zapewniam Was, że kanapki z takim “chlebem” sprawią Wam dużo radości 😉

IMG_2599

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukier
  • 2 dojrzałe banany
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki tłuszczu (roztopione masło lub olej – ja użyłam klarowanego masła, )
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:

  1. Składniki dzielimy na suche i mokre. Mokre, czyli banany, jajka oraz tłuszcz (jeśli masło, to rozpuszczone) umieszczamy w jednej misce, a suche, czyli mąkę, sodę, sól oraz cukier w drugiej misce.
  2. Banany i resztę rozgniatamy lub miksujemy przy użyciu blendera, a suche składniki wystarczy wymieszać łyżką
  3. Następnie mikserem lub trzepaczką trzeba połączyć zawartości obu misek.
  4. Ciasto przelewamy do jednej dużej keksówki, lub dwóch małych (piekłam w jednorazowych aluminiowych).
  5. Pieczemy około 45 minut w temperaturze 150 stopni. Jeśli trzeba, to pieczemy dłużej (do “suchego patyczka”)

IMG_2586

6

kadr z serialu “Jessica Jones”

SMACZNEGO!

Kuchnia filmowa

Shoarma/Shawarma z filmu Avengers

16 January 2016
 

Pewnie nie muszę tego tłumaczyć, bo zapewne każda osoba na świecie wie, kim są Avengersi, ale jeśli całkiem przypadkiem znajdzie się tu ktoś, kto tego nie wie, to informuję, iż Avengers, to grupa fikcyjnych superbohaterów z Uniwersum Marvela. Powstał on na podstawie komiksu o tej samej nazwie, a opowiada o szóstce (tych dobrych) superbohaterów, którymi są – Iron Man, Kapitan Ameryka, Thor, Hawkeye, Czarna Wdowa i Hulk.

5e4itlu

kadr z filmu “Avengers” | Marvel Studios

Czworo z nich zostaje zrekrutowanych przez organizację Agents of S.H.I.E.L.D (jest też serial o tym samym tytule – rzućcie okiem na przepis na kanpkę Fitza).

Pod względem kulinarnym moim ulubionym z Avengersów jest oczywiście Iron Man. To on pod koniec filmu proponuje, aby wszyscy wybrali się do baru z shoarmą (sama scena z shoarmą pojawia się po napisach), a w innych filmach, w których pojawia się jego postać są sceny, w których pije zielonego shake’a i je donuty w Randy’s Donut. 

giphy

Gdy myślę o shoarmie, to przede wszystkim mam przed oczami sieciową restaurację Sfinks. To tam jadłam swoją pierwszą w życiu shoarmę i pamiętam, że była spoko. Pamiętam też, że Sfinks miał coś w rodzaju takiego okienka z fast-foodem, w którym można było kupić ogromną bułkę z takim orientalnym pikantnym mięsem, surówkami i sosem. Później jakoś z tego zrezygnowano i choć restauracja ma w swojej ofercie “burgery”, to jest to po prostu burger, a nie coś co jadłam kilkanaście lat temu.

Avengers-movie-screencaps.com-16149

kadr z filmu “Avengers” | Marvel Studios

Wikipedia mówi, że shoarma to bliskowschodnia potrawa w postaci skrawków mięsa okrawanych z pionowego, obrotowego rożna. Choć brzmi to tak, jakbyśmy mieli do czynienia ze zwykłym kebabem, to powiem Wam, że dla mnie shoarma nigdy kebabem nie będzie. Jako były pracownik budki z kebabem wiem co mówię 😉

Shoarmę można podawać na wiele sposobów – z frytkami, z pszennymi plackami czy w bułce pita. Choć to ostatnie bardziej kojarzy mi się z greckim gyrosem. Pod tym linkiem znajdziecie trochę dłuższe wyjaśnienie odnośnie różnic między shoarmą, kebabem i gyrosem, ale moim zdaniem jest to tylko kwestia podania, dodatków i ewentualnie sposobu doprawienia. W każdym razie – dla mnie kebab to zawsze będzie mięso w bułce, a shoarma albo w dodatku z pszennym plackiem albo z frytkami.

Gdybym miała rożen (czyli taki rodzaj piekarnika z możliwością pieczenia mięsa na metalowym pręcie), to zrobiłabym tą shoarmę tak, jak przygotowywałam mięso w tej budce z kebabem, w której pracowałam, ale że nie mam, to zrobiłam w piekarniku. Oczywiście nie ujęło to wartości, ani smaku całej potrawie, jednak jeśli macie możliwość upiec kurczaka na rożnie, to bardzo polecam.

IMG_2445

I jeszcze jedno: jeśli wybierzecie wersje z plackami, to bardzo polecam zrobić tortillę samemu. Link do przepisu jest poniżej. Jest on bardzo prosty, wymaga tylko 3 (z solą czterech) składników, a placki wychodzą bardzo elastyczne, zupełnie jak te ze sklepu. A jeśli omijacie pszenicę, to bardzo polecam przepis na kalafiorowe taco od Cook It Lean. Tę shoarmę jadłam właśnie z nimi, bo wiecie, detoks cukrowy trwa 😉 Placki są mega dobre, tylko polecam zwiększyć ilość kalafiora, bo mi z małej główki wyszły 3 nieduże.

Ale przejdźmy do rzeczy!

Składniki na shoarmę:

  • 3 pojedyncze piersi kurczaka
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki cząbru
  • 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki śmietany kokosowej lub 2  łyżki jogurtu naturalnego

111

Przygotowanie:

  1. Piersi umyj dokładnie, osusz i pozbaw wszystkich błonek, jeśli się na nich znajdują.
  2. Pokrój jedną pierś na około 3-4 duże kawałki, a następnie umieść je w misce.
  3. Do miski z mięsem wsyp wszystkie przyprawy oraz dodaj śmietanę kokosową lub jogurt. Wymieszaj, dokładnie wklepując przyprawy w mięso. Odstaw je na min. 30 minut, a najlepiej na 2-3 godziny. Jeśli poleżą w lodówce przez noc, to też im dobrze zrobi.
  4. W czasie, gdy mięso będzie się marynowało, możesz przygotować placki tortilli. Oczywiście takie ze sklepu też się nadadzą, ale zapewniam, że ich przygotowanie jest bardzo proste (i w składnie nie będą miały wszystkich konserwujących dodatków).
  5. Zamarynowane mięso ułóż na blaszce i wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piecz przed około 25-35 min. W połowie pieczenia możesz je obrócić na drugą stronę.
  6. Gdy mięso będzie już odpowiednio przypieczone, wyciągnij je z piekarnika i pokrój na mniejsze paski. Nie muszą być równe, a nawet lepiej jak będą po prostu postrzępione, porozrywane widelcem.
  7. Dodatki do shoarmy to kwestia indywidualna. Polecam świeżego pomidora, świeżą paprykę, czarne oliwki, natkę pietruszki i ulubiony sos.

Mój ulubiony sos: 2 łyżki śmietany kokosowej, 2 łyżki jogurtu naturalnego, 2 łyżki świeżo posiekanej kolendry, sól i pieprz. 

IMG_2459

Kuchnia filmowa, Wyróżnione

Cubanos – kubańskie kanapki z filmu “Chef”

13 January 2016
 

Kilka dni temu na blogu gościł makaron w najprostszej formie, czyli aglio e olio. Danie, które dojrzałam w bardzo przyjemnym i zabawnym filmie “Chef”. Jednak wszyscy (to do tych, którzy Chefa oglądali) wiemy, że to wcale nie włoski makaron rządki w tym filmie, a coś zupełnie innego.

Królową Chefa jest kanapka. I muszę przyznać, że po jej zjedzeniu stwierdzam, że to kanapka idealna w gatunku opiekanych kanapek. Przygotowanie jest trochę czasochłonne, ale zapewniam, że warto się nad ową kanapką pochylić, bo smak jest rewelacyjny.

44

kadr z filmu “Chef”

55

kadr z filmu “Chef”

88

kadr z filmu “Chef”

Zacznijmy od podstawy, czyli pieczywa. Kubańska kanapka wyróżnia się tym, że jest kubańska. Oczywiste, nie? A co czyni ją kubańską? Przede wszystkim bułka oraz mięso, które włożymy do jej środka. W Polsce nie uświadczymy czegoś takiego jak kubańska bułka czy chleb, ale z łatwością znajdziemy zamiennik w formie miękkiej bagietki lub możemy spróbować upiec takie bułki sami (do czego zachęcam, a przepis poniżej). Te kubańskie bułki charakteryzują się tą miękkością i puszystością. Nasze bagietki są kruche, chrupiące, mają twardy wierzch, za to kubańskie całkiem odwrotnie – dość miękki wierzch, który twardnieje i staje się chrupiący dopiero po opieczeniu kanapki w opiekaczu. Zapewniam, że użycie zwykłej bagietki nie będzie grzechem. Tylko niech to będzie bułka z piekarni, a nie z sieciowego sklepu wypiekana z mrożonki.

01

kadr z filmu “Chef”

00

kadr z filmu “Chef”

Do cubano dodajemy szynkę oraz jakąś inną część wieprzowiny np. karkówkę, taką która ma w sobie trochę tłuszczu. Mięso marynujemy w mojo, czyli w sosie/marynacie, która opiera się na soku z cytrusów Pamiętajcie, że tłuszcz jest dobry, bo rozpuszcza smak i zazwyczaj mięso z tłuszczem jest bardziej soczyste, więc nie bójcie się pięknych karkówek z paskami tłuszczu. Cubano to kanapka na wypasie, więc nawet nie próbujcie robić dietetycznych wersji. Wszystko albo nic.

Zanim jednak dojdziemy do przepisów, to jeszcze kilka słów o filmie, a właściwie o jedzeniu, które się pojawia na ekranie. Tytułowy Szef, jak już wiecie otwiera food trucka i razem ze swoją ekipą, czyli przyjacielem i synem, podróżują po Stanach i karmią ludzi.

W Miami głównymi pozycjami w menu El Jeffe są oczywiście Cubanos, ale również kanapki Medianoche, frytki z Juki, Tostones, czyli placki z bananów oraz Arroz con pollo (ryż z mięsem i warzywami).

04

kadr z filmu “Chef”

111

kadr z filmu “Chef” | Juka – namiętnie poszukuję tego warzywa w Trójmieście 🙂

Gdy pojawiają się w Nowym Orleanie, to naturalnie znikają frytki z juki i tostones, a pojawiają się lokalne pączki, czyli “beignets” (takie same jak te z filmu animowanego “Księżniczka i żaba” i słynnej kawiarni Cafe du Monde, która w filmie też się pojawia) i kanapki z krewetkami Po’ boy.

07

kadr z filmu “Chef”

06

kadr z filmu “Chef”

09

kadr z filmu “Chef”

099

kadr z filmu “Chef”

Za to w Texasie do menu wpadły “slidery” czyli takie małe, okrągłe bułeczki z mięsem BBQ i kanapka Austin mignight z mięsem od Franklin BBQ. 

0555

kadr z filmu “Chef”

00000

kadr z filmu “Chef”

W filmie świetnie został wykorzystany temat mediów społecznościowych jako środka marketingowego. Syn głównego bohatera podczas całej ich podróży tweetuje o tym gdzie aktualnie zmierzają oraz co będą danego dnia przygotowywać. Dzięki temu, pod food truckiem El Jeffe zawsze pojawiają się ogromne tłumy ludzi, a popularność kanapek Carla rośnie.

4444

kadr z filmu “Chef”

Przechodząc do sedna – dziś mam dla Was przepis na klasyczne kubańskie kanapki, ale zapewniam, że przepisy na te pozostałe czyli Medianoche, Po’boy oraz Austin Midnight również pojawią się niebawem na blogu.

IMG_2377

Składniki na wieprzowinę mojo:

  • 1,5-2 kg wieprzowiny w jednym kawałku (np. łopatka lub karkówka)
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek extra-virgin
  • 1 doniczka świeżej kolendry
  • 1/2 doniczki świeżej mięty
  • 5 ząbków czosnku
  • 1/2 papryczki chili
  • 3 limonki (wyciśnięty z nich sok + skórka starta z 1 limonki)
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • 3 pomarańcze (sok z nich wyciśnięty i skórka starta z 1 sztuki)
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli (używam himalajskiej)
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka mielonych ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka świeżo rozgniecionego czarnego pieprzu

Przygotowanie:

  1. Wszystkie składniki marynaty zmiksuj dokładnie używając blendera.
  2. Mięso umyj i osusz, a następnie umieść w misce. Dodaj marynatę, natrzyj nią dokładnie mięso i odstaw je do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Co jakiś czas obróć mięso w marynacie.
  3. Wyjmij mięso z lodówki około 2 godziny przed zaplanowanym pieczeniem, aby ogrzało się do temperatury pokojowej.
  4. Nagrzej piekarnik do 160 stopni, umieść mięso na kratce, a pod nią podłóż blachę z piekarnika (tak żeby nic nie spływało na spód piekarnika). Wylej marynatę na mięso i wstaw je na środkową półkę piekarnika. Piecz je około 3 godziny, a po upieczeniu wyciągnij i odstaw do całkowitego ostygnięcia.

Składniki na kubańskie bułki:

  • 20 g świeżych drożdży
  • 1/3 szklanki letniej wody
  • 4 płaskie łyżki mąki pszennej (typ 550-600)
  1. Wszystkie powyższe składniki wymieszaj, umieść w miseczce i włóż do lodówki na całą noc.
  2. Wyciągnij godzinę przed wyrabianiem ciasta na bułki.
  • 1 łyżeczka cukru
  • 4 łyżki smalcu
  • około 4 szklanki mąki pszennej
  • około 1 i 1/4 szklanki wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczka cukru
  1. W misce umieść wszystkie składniki razem z zaczynem zrobionym poprzedniego dnia. Wyrób dokładnie ciasto. Jeśli będzie zbyt gęste, to dodaj trochę wody, a jeśli zbyt rzadkie, to dodaj mąki.
  2. Wyrobione ciasto włóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na godzinę.
  3. Po tym czasie wyciągnij, podziel na 6 części i z każdej uformuj krótką bagietkę. Staraj się, aby z wierzchu nie miały żądnych zagięć. Najłatwiej będzie rozwałkować ciasto i złapać je tak jakbyśmy chcieli zrobić woreczek. Ciasto zawiń do środka, a wierzch pozostanie gładki.
  4. Umieść bagietki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryj ściereczką i odstaw na 30 minut.
  5. Gdy wyrosną posmaruj je z wierzchu wodą. Piecz je w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 30 minut. Nie powinny być za bardzo wypieczone. Tylko po prostu upieczone i miękkie.

Składniki na kubańską kanapkę (1 sztuka):

  • 1 kubańska lub zwykła bagietka
  • 1 ogórek konserwowy pokrojone w plastry
  • 3 plastry wieprzowiny mojo
  • 2 plastry szynki (można upiec samemu, ja użyłam szynki ze sklepu, którą lubię)
  • 2 plastry sera Swiss (np. Gruyére, Emmentaler, Raclette)
  • zwykła musztarda (jakaś klasyczna lub ostra Dijon)
  • 1 łyżeczka masła klarowanego

Przygotowanie kanapki (no w końcu hue hue):

  1. Bagietkę przekrój wzdłuż, połóż na grillu wewnętrzną stroną, aby ją zarumienić. Na rozgrzanej patelni lub również na grillu opiecz szynkę i wieprzowinę.
  2. Dolną część bagietki posmaruj musztardą, ułóż na nią 3 plastry wieprzowiny, szynkę, plastry ogórka oraz ser.
  3. Przykryj wszystko wierzchnią częścią bagietki.
  4. Używając kuchennego pędzla posmaruj masłem wierzch bagietki oraz grilla.
  5. Połóż bagietkę na grillu lub w opiekaczu (w zależności w czym ją robisz), przyciśnij, poczekaj i obserwuj, aż wierzch bułki się zarumieni a ser trochę roztopi.
  6. Gotową kanapkę przetnij na pół, albo nie przecinaj i po prostu zjedz całą. Nie dziel się z nikim. Żartowałam, podziel się ze wszystkimi dookoła 🙂

Alternatywna wersja przygotowania (dla osób nieposiadających opiekacza):

  1. Na kuchence umieść patelnię i rozgrzej ją dość mocno.
  2. Na patelni rozgrzej odrobinę masła i połóż na niej przygotowaną kanapkę (tylko nie smaruj jej z wierzchu masłem, tak jak jest to napisane powyżej).
  3. Przyciśnij kanapkę łopatką do mięsa i poczekaj, aż zarumieni się z jednej strony, następnie posmaruj ją masłem i obróć.
  4. Powtórz czynność przyciskania kanapki łopatką.

SMACZNEGO!

IMG_2373

Kuchnia

Co oznaczają kulinarne emoji

12 January 2016
 

Emoji (moji po japońsku to znak), to małe obrazki przedstawiające różnego rodzaju przedmioty, postacie, a nawet rośliny czy potrawy. Pierwsze emotki, które pamiętam, to te, których używało się pisząc na GG. Emotki miały oddawać nasze emocje w trakcie rozmowy. Z tymi emocjami różnie to bywa i osobiście jestem za tym, aby emotek nie nadużywać, ale gdy korzysta się z nich z rozwagą, to są całkiem miłym dodatkiem do rozmowy pisanej. Pamiętam, że po GG “uśmieszki” pojawiły się w smsach, a teraz są już dosłownie wszędzie. Emoji są dostępnie m.in. na Facebooku lub po prostu jako Emoji keyboard w smartfonie (na iOS, Android i Windows Phone). Kulinarne emoji przedstawiają bardzo wiele potraw, niektóre były mi zupełnie nieznane, dlatego postanowiłam wziąć je pod lupę i sprawdzić co oznaczają niektóre z nich.

foodji


24

Donut – czyli nic innego, jak moje ukochane donuty. Nie jadłam ich już od miesięcy, bo wiadomo, że co za dużo to nie zdrowo. Niebawem tłusty czwartek, czyli moje ulubione święto, a wtedy na pewno nie będę sobie żałowała zjedzenia tego pięknego kulinarnego wytworu.

 

 

18Chocolate chip cookie – najbardziej znane kruche ciasteczka z kawałkami czekolady. Występowały w wielu filmach i serialach, ale najbardziej możecie je kojarzyć z serialu “Przyjaciele”. Tu znajdziecie przepis na ciastka Phoebe.

20Strawberry shortcake – truskawkowe ciastko, któe najbardziej przypomina mi zwykły biszkopt, przełożony świeżymi truskawkami i jakimś kremem albo po prostu bitą śmietaną. Na kanale Mini mini leci też serial animowany, który nazywa się właśnie “Strawberry Shortcake”.

19Custard – nazwa sugeruje, że jest to angielski krem waniliowy, coś podobnego do polskiego budyniu, ale wyglądem przypomina mi hiszpański flan. Taki deser przez ułamek sekundy pojawia się w filmie “Volver” z Penelope Cruz.

3Hamburger – zwykły burger z plastrem sera. Ten foodji wygląda na takiego smutnego hamburgerka z sieciówki.

4Poultry leg – czyli drobiowa nóżka. Jeden z moich ulubionych foodji, bo wygląda dokładnie tak jak mięso, które można oglądać w kreskówkach. Jako dziecko zawsze chciałam zjeść taką kreskówkową nóżkę 😉

9

Spaghetti – Tego dania chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Makaron typu spaghetti z sosem bolońskim, czyli danie z czołówki najpopularniejszych we Włoszech.

1Dango – tradycyjny japoński deser w formie klusek, przygotowywany z mąki ryżowej. W Japonii można trafić na jego wiele różnych wersji. W emotce znajduje się botchan-dango barwione fasolą, jajkiem oraz zieloną herbatą.

5Onigiri – japońska przekąska zrobiona z ryżu i uformowana w trójkąt. Ten czarny kwadracik to algi nori. Onigiri, jak wiele innych japońskich potraw, często pojawia się w filmach i serialach anime. Ostatnio widziałam je w “Spirited Away”.

8Steaming bowl – miska z zupą, najprawdopodobniej jest to ramen, czyli japoński rosół. Ramen składa się z makaronu, mięsa i wielu innych składników (warzyw, owoców morza, jajka, wodorostów), a podstawą jest oczywiście intensywny rosół.

12Oden – japońska zupa lub bardziej gulasz, składająca się, podobnie jak ramen, z wielu różnych elementów m.in. ugotowanych jajek, rybnych ciastek, rzepy. Wszystko to jest gotowane w bulionie, który nazywa się dashi. Wersja na patyku to shizuoka oden.

15Rice Cracker – inaczej sembei japońskie ryżowe krakersy. Można je spotkać w różnej formie i o różnych smakach. Tak jak onigiri, zawija się je w liście nori.

16Fish cake with swirl design – rybne “ciastko”, w Japonii nazywane Naruto lub Narutomaki. Z łatwością można je poznać po charakterystycznym wyglądzie i różowym “zawijasie” w środku. Jest częstym dodatkiem do różnych dań, np. do Ramen.

7Curry and rice – japońska wersja indyjskiego curry – kare raisu. Mimo zagranicznego pochodzenia, uważana jest za potrawę narodową. Składa się z sosu, ryżu, mięsa oraz warzyw.

21

Pot of food – emoji znane również jako “bowl of food“. W Japonii jest to potrawa znana pod nazwą Nabemono. Przyrządza się ją w naczyniu, które nazywa się hinabe. Nabemono jada się wspólnie z jedego naczynia, gdyż Japończycy wierzą, że w ten sposób zacieśnia się więzi między ludźmi.

30

Bento – kolejne japońskie danie. Jest to rodzaj podawania posiłku, można powiedzieć, że to taki japoński lunchbox. Bento powinno się składać  ryżu, mięsa, piklowanych lub/i świeżych warzyw.

14Fried Shrimp – smażone krewetki to jeden z najpopularniejszych składników pojawiających się w bento. Do panierki najczęściej używa się panierki panko, czyli bułki tartej, ale z o wiele większymi kawałkami bułki, niż w takiej zwykłej panierce.

22Green tea matcha, japońska zielona herbata w formie proszku. Ma intensywny zielony kolor. Można jej używać nie tylko w klasycznej formie, czyli do picia, ale również do barwienia np. ciast lub ciastek.

27Aubergine – czyli tak jak widzicie, jest to po prostu bakłażan. Nie byłoby w nim nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że w USA jest to jedna z najczęściej używanych emotek. Przez swój nieprzyzwoity wygląd bakłażan dołączył do listy zakazanych hashtagów na Instagramie 😉

 

 

Kuchnia, Kuchnia filmowa

Spaghetti Aglio, Olio e Peperoncino z filmu Chef

7 January 2016
 

Filmy kulinarne wyrastają jak grzyby po deszczu. W kinach ciągle pojawiają się nowe historie, w których gotowanie i jedzenie odgrywają główne role. W ostatnich dwóch latach mieliśmy też wysyp food trucków różnego rodzaju. Najbardziej popularne, to te z burgerami, ale pojawiają się bardziej wymyślne jak np. food trucki z ramen, włoskimi makaronami, tajskim jedzeniem czy pierogami. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

6

kadr z filmu “Chef”

“Jak w ogóle możesz prosić o słodki popcorn. Wiesz co w nim jest? Węglowodany oblepione cukrem. Spójrz na ten piękny owoc. Jak możesz chcieć popcornu, widząc przed sobą takie cudo?”

W 2014 roku w kinach pojawił się film “Chef”, który opowiada historię Carla, zwolnionego kucharza, który pod wpływem impulsu postanawia otworzyć food trucka z najlepszymi kubańskimi kanapkami na świecie. Przepis na kanapki czeka na publikacje już od roku. Dokładnie rok temu zrobiłam je po raz pierwszy, ale przez to, że zmieniłam komputer, to teraz nie mogę znaleźć zdjęć w czeluściach mojego dysku.

Zrobiłam też jeszcze jedną super kanapkę z tego filmu – Po’ boy. Z krewetkami usmażonymi w cieście. Mega dobra! Więcej o samym filmie i dużo więcej o kanapkach w kolejnym wpisie związanym z tym filmem 🙂

Zanim jednak dojdziemy do kanapek, to na początek bardzo klasyczny przepis na makaron, który również pojawia się w filmie. Aglio, olio e peperoncino, czyli czosnek, oliwa i papryka peperoncini. To jeden z najprostszych sosów do makaronu. Jeden z moich ulubionych, ale niestety bardzo kalorycznych. No ale wiadomo, raz na jakiś czas nie zaszkodzi 😉

7

kadr z filmu “Chef”

W filmie ten makaron pojawia się na samym początku filmu. Carl przygotowuje go dla samej Scarlett Johansson, czyli filmowej Molly. Proces samego przygotowania jest podany praktycznie na tacy, więc po obejrzeniu filmu nikt nie powinien mieć problemu z jego przygotowaniem.

Bez tytułu

kadr z filmu “Chef”

2

kadr z filmu “Chef”

3

kadr z filmu “Chef”

Składniki:

  • 6 ząbków czosnku
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • 3/4  łyżki płatków ostrej papryki
  • 1/2 dużego pęczka natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • 100-200 g świeżo ugotowanego makaronu np. spaghetti
  • opcjonalnie: 1/2 szklanki startego parmezanu (nie pojawia się w filmie)

IMG_5570

Przygotowanie:

  1. Czosnek obrać i pokroić na bardzo cieknie plasterki (ja używam do tego szatkownicy)
  2. Na rozgrzaną patelnię wylać oliwę z oliwek, dodać czosnek, posypać solą, pieprzem i płatkami papryki. Podsmażać przez chwilę, aż czosnek będzie lekko brązowy. To ważne, żeby nie był zbyt przypalony, bo zrobi się gorzki.
  3. Na patelnię wrzucić ugotowany makaron, wyciśnięty sok z cytryny. Pietruszkę posiekać i również dodać do makaronu.
  4. Wszystko dokładnie wymieszać. Ewentualnie dodać trochę soli i pieprzu do smaku.
  5. Porcję makaronu nałożyć na talerz i gotowe.

Ja lubię taki makaron dodatkowo posypać sporą porcją parmezanu.

4

kadr z filmu “Chef”

5

kadr z filmu “Chef”

Klasyki kulinarne, Kuchnia

Jak zrobić domowe mleko kokosowe?

5 January 2016
 

Od wczoraj jaram się jak pierwsze ognisko Robinsona Crusoe. Podjęłam spontaniczną decyzję, aby dołączyć do Noworocznego Detoksu Cukrowego i oprócz tego, że ograniczyłam cukier, to odkryłam też masę super fajnych pomysłów i przepisów. Jednym z nich jest domowe mleko kokosowe. Nie wierzę, że nie robiłam tego wcześniej. Niczym nie różni się od tego z puszki, a nie zawiera żadnych sztucznych dodatków, konserwantów itd. Do tego jego przygotowanie jest banalnie proste. No i jest o wiele tańsze od tego sklepowego. Same plusy.

Przepis podała jedna z gospodyń Detoksu, Anna w wydarzeniu na FB. Odrobinę go zmodyfikowałam, ale efekt jest genialny. Mleko jest pyszne, intensywnie kokosowe i tłuste.

Przy robieniu mleka włączcie sobie piosenkę 😀

Składniki:

  • 200 g wiórków kokosowych
  • woda
  • gaza opatrunkowa

Untitled design (71)

Przygotowanie:

  1. Wiórki zalej wodą, tak aby przykryły je całe, a nawet około 1-2 cm powyżej. Zostaw je na kilka godzin lub na całą noc.
  2. Zmiksuj je blenderem albo np. w Thermomixie.
  3. Przełóż zmiksowane wiórki na gazę, a następnie wyciśnij dokładnie.
  4. To co uda się wycisnąć to właśnie mleko kokosowe.
  5. Z pozostałości po wiórkach możesz zrobić mąkę kokosową

Szybsza wersja:

  1. Zagotuj wiórki w wodzie. Gdy będą dobrze podgrzane to zmiksuj je blenderem/w malakserze lub innym robocie kuchennym.
  2. Przełóż zmiksowane wiórki na gazę, a następnie wyciśnij dokładnie.

Z tych proporcji wychodzi około 800-1000 ml mleka, w zależności ile wody użyjemy do zalania wiórków.

Przepis na mąkę kokosową:

  1. Wiórki pozostałe po tworzeniu mleka kokosowego wyłóż na blaszkę.
  2. Włóż do piekarnika nagrzanego do 100 stopni i susz je przez około 30-40 minut.
  3. Wysuszone wiórki zmiel w młynku do kawy (np. takim starym oldschoolowym, który jest w prawie każdym domu) lub w Thermomixie albo innym robocie jaki posiadasz.
  4. Mąkę przechowuj w słoiku, puszce lub papierowej torebce.

Untitled design (72)