Browsing Category

Literatura na talerzu

Kuchnia filmowa, Literatura na talerzu

Stephen King “Chudszy” i przepis na tartę truskawkową

18 July 2016

Od dzieciństwa uwielbiałam horrory. Zazwyczaj książki, które wypożyczałam z biblioteki ograniczały się do trzech nazwisk – Mastertoon, Koontz i King. Pochłaniałam wszystkie historie o wampirach, duchach i potworach wszelkiej maści. Ale jeszcze zanim nauczyłam się czytać, to znałam już sporą część ekranizacji takich jak Langoliery, Stukostrachy, czy Smętarz dla zwierząt. I oczywiście oglądając je wtedy, nie miałam pojęcia, że wszystko to jest na podstawie książek i opowiadań S.Kinga.

Teraz to w sumie może się wydawać trochę zadziwiające, że taka dziewczynka 7-9 letnia ma na swoim koncie już pokaźną liczbę obejrzanych horrorów, ale dla mnie te filmy nie były straszne do tego stopnia, że bałabym się je oglądać. Bo chyba nie muszę dodawać, że Gęsia Skórka była dla mnie niczym bajka dla bobasów? Oczywiście oglądałam ją, ale na pierwszym miejscu z takich młodzieżowych seriali i tak zawsze było Czy boisz się ciemności?

64rr

Szczególną miłością darzyłam wszystkie produkcje, w których poruszane były tematy takie jak: kosmici, nadprzyrodzone moce, czarownice, wiedźmy, mordercy i dziwne, tajemnicze zagadki albo zaginięcia. Pamiętam, gdy kiedyś wieczorem z nudów włączyłam tv, a tam na kanale chyba RTL7 ( a może to było już TVN7) trafiłam na jakiś film. Pierwsza scena wydała mi się dziwnie znajoma, a z każdą minutą miałam wrażenie, że bardzo dobrze znam tę historię i te miasteczko. Potem byłam już pewna. Trafiłam na ekranizację Odwiecznego wroga D. Koontza. I właśnie w tamtym momencie pomyślałam, że w sumie to fajnie byłoby obejrzeć inne ekranizacje horrorów, które czytałam.

I tak po kolei trafiłam na Koszmar z ulicy wiązów, Manitou, aż w końcu odkryłam ile istnieje filmów na podstawie tego co napisał S. King. Jako dziecko i nastolatka uważałam oczywiście każdą, dosłownie każdą ekranizację za dzieło sztuki. Wszystko mnie w tych filmach zachwycało. Wierzyłam, że skoro są na podstawie książki tak wybitnego pisarza, to po prostu muszą być świetne. Z wiekiem mój gust się trochę zmienił, ale nadal pozostał mi pierwiastek sympatii do tych klimatycznych staroci.

Jakiś czas temu znalazłam informację o filmie na podstawie książki Kinga, której o dziwo nie widziałam, a brzmiała bardzo obiecująco. Fabuła tej opowieści krąży wokół prawnika z  ogromną nadwagą, który poprzez splot pechowych wydarzeń trafia na starego cygana. Ten w akcie zemsty rzuca na głównego bohatera klątwę. Od momentu, w którym paskudny cygański król dotknął policzka Billy’ego Hallecka, jego waga z dnia na dzień pokazywała coraz to mniej kilogramów. Zapewniam, że takiego efektu nie dadzą żadne skalpele, ani inne turbo treningi z Chodakowską. Chcesz schudnąć? Musisz wkurzyć cygana.

RT83qqe

Chudszy jest bardzo dobrą książką. Ekranizacja również ma swój specyficzny klimat, lekko oddający grozę lat 90-tych. Niestety ekranizacja ma jeszcze jedną rzecz – spartaczony tytuł. Nie wiem komu przeszkadzał Chudszy i kto wymyślił Przeklętego, ale ten zabieg to coś w stylu tłumaczenia Dirty dancing jako Wirujący seks.

Poza grupą cyganów rzucających klątwy, adwokata z nadwagą, romansu i niespodzianek, w tym filmie pojawia się również kulinarny smaczek. Jako, że Billy jest na wiecznej diecie, to na początku możemy zobaczyć różne odchudzające smoothie, ale w trakcie rozwoju fabuły pojawiają się też inne rzeczy – ciasta, torty, mięsa, makarony, pieczywo i praktycznie wszystko co tylko można zjeść. Billy bezskutecznie próbuje zatrzymać klątwę, a kluczowym elementem w filmie jest truskawkowe ciasto. Ma ono rozwiązać klątwę i teoretycznie wszystko powinno zakończyć się dobrze. Jednak Stephen King daje nam prztyczka w nos i zakończenie jest dość zaskakujące 🙂

44

kadr z filmu “Przeklęty”

1111

kadr z filmu “Przeklęty”

6666

kadr z filmu “Przeklęty”

Przed obejrzeniem filmu/przeczytaniem książki koniecznie zjedzcie truskawkowy placek, bo po lekturze możecie już nie mieć na nie apetytu. 😉

IMG_7378

Składniki:

na ciasto:

  • 2, 5 szkl mąki pszennej
  • 170 g masła
  • 3 łyżki zimnej wody
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru pudru

na truskawki:

  • 600-700 g świeżych truskawek
  • 1/3 szklanki cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • 1 budyń waniliowy lub 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • opcjonalnie: ziarna z 1 laski wanilii

Przygotowanie:

  1. Mąkę umieść w misce, dodaj masło pokrojone na małe kawałki, wodę, sól, cukier puder, oraz jajko. Zagnieć szybko i energicznie tak ,żeby powstało gładkie i elastyczne ciasto. gładkie ciasto. Można to zrobić w robocie kuchennym, Thermomixie lub malakserze.
  2. Ciasto włóż do lodówki na czas przygotowywania truskawek.
  3. Truskawki umyj, pozbaw szypułek i pokrój na mniejsze kawałki (np. na cztery części). Dodaj do nich soku z cytryny, budyń lub mąkę oraz cukier. Wymieszaj dokładnie. Możesz je też podgrzać w garnuszku i poczekać aż zgęstnieją. Ja to pominęłam.
  4. Schłodzone ciasto podziel na dwie części – większą i mniejszą. Większą rozwałkuj (kruche ciasto najlepiej wałkuje się przez folię spożywczą), a następnie wyłóż je na blachę wysmarowaną masłem i wyłożoną papierem do pieczenia. Może być to taka standardowa forma do tarty, około 20-23 cm.
  5. Nakłuj spód ciasta widelcem, a następnie podpiecz je w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez około 15 minut.
  6. Na podpieczone ciasto wyłóż truskawki, a na wierzch nałóż drugą część rozwałkowanego ciasta. Popraw brzegi, zrób kilka otworów na środku i posmaruj z wierzchu wymieszanym jajkiem. Możesz też wierzch posypać odrobinę cukrem.
  7. Ciasto piecz około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni.
 IMG_7381
IMG_7407
IMG_7371
 
Kuchnia filmowa, Kulinaria, Literatura na talerzu

Charlie i fabryka czekolady | Willy Wonka i fabryka czekolady: Zupa kapuściana

7 April 2015

Charlie i fabryka czekolady, to książka Roalda Dahla, na podstawie której powstały dwie ekranizacje – jedna o tym samym tytule co książka, czyli Charlie i fabryka czekolady (reż. Tim Burton), a druga to Willy Wonka i fabryka czekolady (reż. Mel Stuart) . Filmy te opowiadają historię Charliego Bucketa, chłopca z biednej rodziny, któremu udaje się znaleźć jeden z pięciu złotych biletów umieszczonych w czekoladach Willy’ego Wonki.

Czytaj więcej…

 
Literatura na talerzu

Morski sernik z “Admiralette”

15 December 2014

Dziś dla odmiany od filmowej kuchni mam dla Was przepis z książki. Nie książki kucharskiej, a z morskiego fantasy, czyli z “Admiralette” Andrzeja Tucholskiego. Autor tej książki, jest znany przede wszystkim ze swojego bloga jestKultura.pl, który wbrew nazwie nie jest miejscem tylko dla fanów kultury, ale przede wszystkim dla Odważnych Marzycieli (brzmi fajnie, nie?). Andrzej to fan dobrej kawy i sernika, dobry mówca i jeden z najbardziej pozytywnych osób jakie poznałam.

Czytaj więcej…

 
Kuchnia filmowa, Literatura na talerzu

Uczta Babette i Przepiórki w sarkofagach

28 November 2014

Niech ten pokarm me ciało podtrzyma,
niechaj ciało mą duszę zachowa,
moja dusza uczynkiem i słowem
niech dziękuje za wszystko Panu.

Dzisiejszym przepisem z cyklu #MAKROgotowanie będą cailles en sarcophage, czyli przepiórki w sarkofagach. Wiem, że wiele z Was czekało na ten przepis, bo “Uczta Babette” jest uważana za graala wśród kulinarnych filmów, ale zanim napiszę więcej o filmie, to najpierw chciałabym przybliżyć postać głównych bohaterów mojego przepisu – przepiórek.

Czytaj więcej…

 
Literatura na talerzu

Cheeseburgery z Wayward Pines

20 May 2014

Dziś premierowo wpis o książce “Wayward Pines. Szum.” autorstwa Blake’a Crouch’a. Pierwsze informacje o tej książce, które najbardziej rzuciły mi się w oczy to porównanie do Miasteczka Twin Peaks. Jako, że jestem ogromną fanką Lyncha, a Twin Peaks to serial, który uważam za absolutnie kultowy i sądzę, że zupełnie nic nie może się z nim równać, a co za tym idzie nie przyjmuję do wiadomości faktu istnienia czegoś co może przypominać Twin Peaks. Czytając nie brałam pod uwagę tych porównań. Chciałam jak najbardziej zrozumieć klimat małej, tajemniczej miejscowości jaką jest Wayward Pines, oraz wczuć się w sytuację, w której znalazł się agent Ethan Burke.

Czytaj więcej…

 
Literatura na talerzu

Haruki Murakami i słodkie bułki z pastą z fasoli

19 May 2014
Słuchaj pieśni wiatru, oraz *Flipper roku 1973 to dwie najwcześniejsze powieści Murakamiego. Nigdy wcześniej nie były publikowane w Europie, ani Stanach Zjednoczonych. Po raz pierwszy miłośnicy tego autora mają szansę przeczytać te książki w polskim języku. Z tej okazji w dniu premiery, czyli dokładnie dziś w kilkudziesięciu miastach w Polce została zorganizowana akcja o nazwie „Kolacja z Murakamim”. Setki miłośników tego japońskiego pisarza zasiądą do kolacji przygotowanej według specjalnie przygotowanych receptur przez Martę Gessler. Uwielbiam połączenie kultury ze sztuką kulinarną, więc od razu pomyślałam, że muszę wziąć udział w takiej kolacji. Niestety restauracja, która przygotowywała ją w Gdańsku zrezygnowała z powodu małej ilości chętnych (oh why?). 

Czytaj więcej…

 
Kuchnia filmowa, Literatura na talerzu

Mózg smażony z filmu Hannibal

18 March 2014
 
„Hannibal”  to kontynuacja „Milczenia owiec”. Oba te filmy, oraz „Hannibal – po drugiej stronie maski” i „Czerwony smok” to ekranizacje książek Thomasa Harrisa. Opowiadają o najbardziej znanym mordercy – doktorze Hannibalu Lecterze, który znany był z tego że zjadał swoje ofiary. Najbardziej charakterystyczna potrawa Hannibala to wątroba podana z bobem. Do tego obowiązkowo kieliszek włoskiego wina Chianti.
 
“I ate his liver with some fava beans and a nice chianti”

Czytaj więcej…