Babskie sprawy, Dziecko

Jak to jest być młodą matką?

6 February 2016

Właśnie, jak to jest? A jak to jest być matką w średnim wieku? A jak to jest w ogóle być matką? Niezależnie od wieku, kochające i troskliwe matki zmagają się z tym samymi sprawami. Wszystkie zmieniamy pieluchy, budzimy się w nocy, głaszczemy i przytulamy nasze piękne dzieci. Wszystkie naklejamy plastry na skaleczone kolana, pomagamy odrabiać lekcje i pieczemy ciasta na kolejne urodziny, które mijają tak szybko. Za szybko.

Urodziłam Tymka dokładnie 7 lat temu. Miałam wtedy 19 lat. Łapałam się jeszcze do grona nastoletnich mam, co z jednej strony było dla mnie ciężkie do przełknięcia, a z drugiej strony było wyzwaniem, z którym wiedziałam, że sobie poradzę.

Wydaje mi się, że w pewnym sensie miałam trochę łatwiejszą sytuację, niż większość nastoletnich matek, bo moje życie już od dawna było “dorosłe”. Nie myślałam o tym w kategoriach “o boże, co teraz będzie, jak ja skończę szkołę i co ze studiami”. Powód był prosty – liceum rzuciłam już ponad rok wcześniej, a co za tym idzie, o studiowaniu nawet nie śniłam.(pisałam o tym we wpisie Co mi w życiu nie wyszło i dlaczego mam to gdzieś)

Moje dorosłe życie niestety nie uchroniło mnie od plotkujących na mój temat koleżanek, od tysiąca “dobrych” rad, krzywych spojrzeń i niesprawiedliwych ocen. I wiem, jak wiele młodych mam spotyka się z pouczająco-potępiającą postawą. I zazwyczaj okazuje się, że wszystko może potoczyć się w dwóch kierunkach. Pierwsze: albo masz wokół siebie ludzi, którzy sprawią, że nie będziesz czuła się gorsza. Drugie: każdy po kolei sprawi, że poczujesz się jak najgorszy człowiek na świecie. Człowiek, który ma przed sobą wizję wzięcia odpowiedzialności za drugiego, małego człowieka. I jak sobie z tym poradzić?

34961_140967909255160_103033_n

 Bycie rodzicem jest cholernie ciężkie, dla każdego bez wyjątku. Nie mówię, że to harówa od rana do wieczora, że to sprzątanie, karmienie i pranie zarzyganych śpiochów. To jest nie ważne. Ważna jest świadomość, że oto przed Tobą jest ktoś kto na Ciebie liczy, ufa i potrzebuje właśnie Ciebie. A Ty możesz, powiedzmy sobie bez ogródek, albo to dźwignąć albo to spierdolić.

Zawsze pojawiają się momenty zwątpienia – a co jeśli nie dam rady, co jeśli zawiodę, jeśli moje słabości będą zbyt silne? Nie mam na to rady. Niektórzy po prostu nie mogą i nie potrafią być dobrymi rodzicami. Miałam przed sobą długą listę błędów moich rodziców, miałam też listę tego co sprawiło, że niektóre wydarzenia z dzieciństwa oglądam w pamięci jakby były jakimś cudownym filmem. Nie jest tego wiele, ale pielęgnuje te wszystkie dobre wspomnienia. Zostały mi tylko one. Co do błędów… Mam wrażenie, że niektóre wydarzenia z dzieciństwa ciągną się za mną, jakby ktoś przyczepił mi coś ciężkiego do nogi. A ja muszę mocno wysilać się, aby ruszyć do przodu z całym tym ciężarem. Ten ciężar przypomina mi o tym czego sama nie powinnam robić i przed czym chcę uchronić Tymka.

Daję mu tyle miłości ile tylko mam w sobie. Staram się, aby czuł, że jest dla mnie najważniejszy. Mówię mu, że jest mądry, rezolutny, wspaniały. Chciałabym, aby nigdy w siebie nie wątpił, tak jak ja wątpiłam wielokrotnie. Każdy, kto kiedykolwiek doświadczył poniżenia ze strony rodziców wie, że tego nie da się wymazać. Utraconą pewność siebie odzyskuje się latami. A czasami wcale nie da się jej odzyskać i już do końca życia trzeba ostatkiem sił próbować wmówić sobie, że jest się coś wartym.

W tym momencie wiem, że mimo tego, że jestem młodą mamą, to daję z siebie wszystko, żeby uszczęśliwić Tymka. Popełniam mnóstwo błędów, które staram się szybko naprawiać. A co jest dla mnie najważniejsze? Poczucie, że Tymek jest szczęśliwy. A wydaje mi się, że jest.

Młoda Mamo, głowa do góry. Będziesz wiedziała co robić.


tymekcmo

Tymek już pracuje na swoją emeryturę 😉 Można kliknąć w zdjęcie.

 

73473_169867523031865_61145_n

Nigdy nie całujcie swoich dzieci w usta publicznie – zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że to niehigieniczne.

 

You Might Also Like