Żyjemy w czasach, gdzie wygląd kobiety określa jej wartość. Tak nie powinno być. To nie kobiety powinny się zmieniać, tylko sposób mówienia o nich i schematy.  Oto kilka tekstów, które nagminnie słyszą grube osoby:

1. “Bycie grubym jest niezdrowe. Umrzesz/zachorujesz/wyrośnie Ci trzecia noga.” – spotkałam już wielu bojowników i specjalistów od medycyny walczących o mój styl życia i zdrowie. Każdy z nich najwidoczniej ma dostęp do moich aktualnych wyników badań, więc może wystawić mi diagnozę, rzucać nazwami najgorszych chorób i straszyć śmiercią w męczarniach.

2. “Jesteś gruba” – no shit, Sherlock! Gdyby nie kochani hejterzy, którzy od czasu do czasu przypomną mi, że jestem gruba to serio myślałabym, że mam sylwetkę modelki Victoria’s Secret. Mówić grubasowi, że jest gruby to tak jak mówić o tym, że niebo jest niebieskie. Analogicznie, dotyczy to również osób chudych.

3. “Gdybyś schudła, to byłabyś ładna” – to jeden z pseudo komplementów, coś w stylu “dobrze, że masz ładną buzię”. Jeśli masz problem z moją urodą, to krótko mówiąc: spierdalaj. Można być super chudym i jednocześnie pięknym jak np. Anja Rubik, a można być bardzo grubym jak Tess Munster i być równie atrakcyjnym. Możesz uważać, że i jedna i druga jest brzydka, ale to tylko Twoja opinia, która nie zmieni tego, że obie są ślicznymi kobietami.

collage

4. “Na pewno tylko udajesz, że dobrze się ze sobą czujesz” – nienawidzę się nad sobą użalać, prawie nigdy tego nie robię. Czy się to komuś podoba, czy nie, ja czuję się ze sobą dobrze. Lubię siebie, akceptuję siebie. To nie przychodzi od razu, nad tym się pracuje. Nie udaję, że nie mam kompleksów. Mam je, jak prawie każdy. To nie tajemnica. Czasami miewam gorsze dni i chciałabym zmienić w sobie to i owo, ale to mija, bo pracuję nad tym, żeby znaleźć drogę do samoakceptacji. Trzeba dbać o siebie cały czas, pracować nad sobą zewnętrznie i wewnętrznie. Warto też oprócz regularnych badań, co jakiś czas sprawdzić swoje BMI – pod tym linkiem znajdziecie kalkulator BMI.

W świecie pełnym stereotypów grubasom nie jest lekko. Ba! Nie jest lekko każdemu, kto w jakikolwiek sposób odstaje od “normy”, ma w dupie konwenanse i w pewnym momencie życia po prostu postanawia być taki jak chce. Naśmiewanie się nie jest fajne, nie jest cool, nie jest miłe. I nie ważne, czy jesteś gruba, chuda, niska, wytatuowana, nosisz okulary, albo farbujesz włosy na zielono. Każdy ma prawo być taki jak chce. A to, że jestem gruba nie czyni mnie gorszym człowiekiem.

Polecam do przeczytania analogiczny wpis Jedzonelki o byciu szczupłym, oraz Grubej i szczęśliwej, o tym dlaczego nie lubi, gdy ktoś mówi jej, że jest gruba.