Na co dzień

Motywacja do ćwiczeń i diety – to nie takie proste

19 July 2014

Kto jest leniem tak jak ja, ten wie jak ciężko jest znaleźć motywację do regularnych ćwiczeń. Teoretycznie powinno być prościej znaleźć powody do regularnego ćwiczenia, niż do jednorazowego wyjścia na bieganie, czy na siłownię, ale co tu zrobić, gdy nagle znajduje się milion ważniejszych spraw niż ćwiczenia?

Moim największym problemem jest to, że najwięcej robię popołudniami i wieczorami. Czasami, gdy przychodzi czas ćwiczeń okazuje się, że ja akurat umówiłam się z koleżanką/robię obiad/uczę się kaligrafii/maluję reprodukcję Damy z łasiczką. Wymówkę znaleźć bardzo łatwo, gorzej z regularną motywacją.

To nie jest tak, że jak już raz odnajdziesz w sobie ten magiczny powód dla, którego powinieneś zacząć ćwiczyć (gruba dupa/słaba kondycja/wstyd przed znajomymi, że na Twoim Endomondo są pustki) to nagle obrócisz swoje życie do góry nogami i staniesz się drugą Chodakowską. Owszem, są osoby, którym nie trzeba wiele, aby zmotywować się już na zawsze, ale załóżmy, że jesteś taka jak ja, czyli często nad wyraz leniwa i ciągle “zajęta” – co wtedy?

1. Wynajmij sobie trenera-motywatora

Całkiem serio. Nie masz kasy? Nie szkodzi, ja też nie. Niech trenerem będzie Twój chłopak/przyjaciółka/mama. Poproś o codziennego motywacyjnego sms’a. I to nie takiego w stylu “Dziubku, proszę pójdź dziś poćwiczyć”, ale raczej “Ruszaj tyłek z kanapy mała. Czas pokazać jak umiesz wymiatać!”.

2. Ustal konkretną porę, w której będziesz ćwiczyć

Niech to stanie się Twoim rytuałem, czymś tak oczywistym jak wizyta u kosmetyczki, umycie zębów, czy obejrzenie nowego odcinka Gossip Girl. Wyznacz konkretne dni i godziny, w których będziesz ćwiczyć. Kto Ci pomoże trzymać to pod kontrolą? Patrz punkt 1. Pomocny może być plan treningów wydrukowany i przyczepiony do lodówki.

3. Nagradzaj się

Nie mam na myśli nagrody w postaci tabliczki czekolady, która zniknie w ekspresowym tempie, a wraz z nią Twoja motywacja. Może po miesiącu treningów w nagrodę kupisz sobie nową sukienkę? A może będziesz musiała, bo stare ubrania będą na Tobie wisiały?

4. Wizualizuj

W zależności od tego jaki cel chcesz osiągnąć – schudnąć, wyrzeźbić mięśnie, czy po prostu poprawić kondycję to wyobrażaj sobie siebie po tej zmianie. Zamknij oczy i pomyśl jak będziesz wyglądała bez fałdek, albo jak fajnie będzie móc pobiec do autobusu bez zadyszki.

5. Czytaj historie innych osób

To działa bardzo pobudzająco. Szczególnie na mnie. Gdy czytam historie osób, które np. pokonały nadwagę to uśmiech sam pojawia się na mojej twarzy i wtedy myślę sobie “Jej/jemu też było ciężko, ale poradził/a sobie, może mi też się uda? Muszę spróbować”

I zupełnie bez czarowania… Nie ma co się spodziewać, że po pierwszym treningu będzie lekko i będzie widać zmiany. Nigdy nie jest lekko, a proces metamorfozy to czasochłonny proces. Musisz uzbroić się w cierpliwość i dyscyplinować się. I ja też muszę, na okrągło 🙂

 

You Might Also Like